Ludwik V został koronowany na króla jeszcze za życia ojca 8 czerwca 979 roku w opactwie Saint-Corneille w Compiègne, ale władzę objął dopiero po śmierci ojca w 986 roku.
W 982 roku Ludwik V ożenił się z Adelajdą Andegaweńską, córką hrabiego Andegawenii Fulka II. Małżonka króla była już dwukrotnie rozwiedziona. Jej związek z Ludwikiem zakończył się już po dwóch latach, kiedy odsunięto ją od męża. W ten sposób stracono możliwość przedłużenia istnienia dynastii Karolingów, rządzącą Frankami od 753 roku.
Panowanie Ludwika i jego konflikt z matką
Jeszcze za życia ojca Ludwik V wszedł w sojusz z królem niemieckim (późniejszym cesarzem) Ottonem III. Stało się to podczas zjazdu w Liège w 984 roku. Przymierze z Ludolfingą było wymierzone w księcia bawarskiego Henryka Kłótnika, pretendującego do objęcia władzy w Rzeszy.
Dwa lata później (986) Ludwik V wystąpił oficjalnie przeciwko swej matce, Emmie, którą oskarżył o współżycie z arcybiskupem Reims, Adalberonem. Sprawa przybrała niekorzystny obrót dla królowej, którą ostatecznie przepędzono z dworu. Najpierw schronienia szukała w Reims, a następnie w Paryżu, u księcia Hugona Kapeta.
Niewykluczone, iż Ludwikowi V zrobiło się żal matki, skoro niedługo po jej wygnaniu zaczął szukać porozumienia z nią. W tym też celu skorzystał z pomocy mediatorów. Ustalono, iż skonfliktowane strony spotkają się w Compiègne i tam omówią sporne sprawy.
Niektórzy historycy wątpili jednak w prawdziwość motywów działania Ludwika, sądząc iż król zamierzał jeszcze raz postawić Emmę w stan oskarżenia, próbując zapewnić sobie przy tej okazji poparcie ze strony arcybiskupa Reims. Czy tak rzeczywiście było, trudno rozstrzygnąć z powodu szczątkowości dostępnego materiału źródłowego.
Czytaj również: Król, któremu życie uratowały… świnie!
Niespodziewana śmierć Ludwika V Gnuśnego
Do zjazdu w Compiègne finalnie nie doszło, gdyż Ludwik V Gnuśny zmarł przedwcześnie 22 maja 987 roku. Król niefortunnie upadł podczas polowania niedaleko Senlis, krwawił z nosa i ust, dostał palpitacji, a potem wyzionął ducha.
Pojawiła się też teoria, iż Ludwik V został podstępnie otruty przez żądną zemsty matkę. Tak napisał jeden z kronikarzy średniowiecznych z Saint-Maixent, jednak współcześni historycy uważają podaną przez niego wiadomość za całkowicie wyssaną z palca. Nie ulega natomiast wątpliwości, iż śmierć syna była dla Emmy swoistym wybawieniem, nie wiadomo było przecież, czy podczas planowanego spotkania w Compiègne uda się naprawić zepsute relacje.
W chwili śmierci Ludwik miał zaledwie dwadzieścia lat. Jego ciało spoczęło w kościele w Compiègne. Następcą tragicznie zmarłego władcy został Hugon Kapet, założyciel nowej dynastii – Kapetyngów.
Król, który „nic nie zrobił”?
Już średniowieczni skrybowie Ludwikowi V przyczepili łatkę króla „gnuśnego” oraz „słabego”. W jednej z kronik zapisano nawet, iż król „nic nie zrobił” podczas swoich rządów. Z dzisiejszej perspektywy oskarżenie to wydaje się jedynie częściowo słuszne. Panowanie ostatniego Karolinga trwało zbyt krótko, aby mógł on wpłynąć w większy sposób na losy rządzonego przez siebie państwa.
Główną zasługą Ludwika było to, iż bezpośrednio przyczynił się do wymarcia Karolingów. A wszystko przez to, że przepędził z królestwa swoją żonę, która nie obdarzyła go upragnionym potomkiem, a tylko on mógł przedłużyć dynastię.
Poważnym błędem ostatniego Karolinga było również zaatakowanie i zwrócenie przeciwko sobie arcybiskupa Reims, uznawanego podówczas za najważniejszego dostojnika kościelnego państwa. Wprawdzie pod koniec swojego życia Ludwik próbował naprawić swój błąd, jednak ostatecznie nie zdążył tego zrobić.
Wybór literatury
- Althoff G., Ottonowie, Władza królewska bez państwa, przekł. M. Tycner-Wolicka, Warszawa 2009.
- Bradbury J., Kapetyngowie, Królowie Francji 987-1328, Kraków 2021.
- Faber G., Merowingowie i Karolingowie, przekł. Z. Jaworski, Warszawa 1994.