Córka jeńca
Agafia była córką ruskiego księcia Światosława, który w 1207 roku dostał się do niewoli Leszka Białego podczas wyprawy Piastów na wschód. To właśnie wtedy jej los splótł się z Polską. Około 1207 roku Leszek Biały porozumiał się z przebywającym u niego w niewoli Światosławem, a zawartą między nimi ugodę przypieczętowano małżeństwem jego córki z bratem Leszka, Konradem Mazowieckim.
Trudno dziś orzec, który z piastowskich braci wpadł na ten pomysł. Mało prawdopodobne jednak, by Leszek nie wziął pod uwagę zdania Konrada, zwłaszcza że ich poglądy na sprawy wschodnie były zbieżne. Dla obu książąt mariaż z ruską księżniczką stanowił element przemyślanej polityki wobec wschodnich sąsiadów.
Pierwsze lata życia Agafii nie były usłane różami. Wraz z rodzicami wędrowała z miejsca na miejsce, uciekając przed politycznymi wrogami ojca. Zdaniem niektórych historyków mogła być nawet rówieśnicą Konrada, jeśli przyjąć, że była najstarszym dzieckiem Światosława. Do Polski przybyła zatem w młodym wieku i jako uciekinierka, co od początku osłabiało jej pozycję.
Ślub pary książęcej odbył się w Płocku w nadzwyczaj skromnej oprawie. Wynikało to z zakazu, jaki na biskupa płockiego Gedkę nałożył arcybiskup gnieźnieński Henryk Kietlicz, chcąc w ten sposób wymusić przestrzeganie dyscypliny w kręgach kościelnych na Mazowszu. Samo małżeństwo historycy datują na lata 1207–1211.
Tragedia, która rzuciła cień na małżeństwo
Pozycja młodej księżnej na dworze męża była początkowo dość słaba. Prawdziwym ciosem okazał się jednak rok 1210, gdy Agafia dowiedziała się o śmierci ojca. Światosława powiesił kasztelan sandomierski Sulisław na wyraźne polecenie Leszka Białego, czyli szwagra Agafii.
Była to tragedia, która mogła na zawsze zaważyć na stosunku księżnej do piastowskiej rodziny. Niewykluczone, że Agafia zaczęła obwiniać o śmierć ojca nie tylko Leszka, ale pośrednio również własnego męża. Konrad mógł przecież interweniować u brata, by ten nie nastawał na życie Światosława, lecz tego nie zrobił.
Śmierć ruskiego księcia unieważniała zawarty wcześniej układ polsko-ruski. W tej sytuacji Konrad mógł bez przeszkód odesłać młodą żonę na Ruś, co w owych czasach zdarzało się dość często, albo ponownie się ożenić i zawrzeć korzystniejszy dla siebie sojusz matrymonialny.
Co znamienne, nie skorzystał z tej możliwości. Nie wiadomo nawet, czy w ogóle brał ją pod uwagę, co może świadczyć o tym, że małżeństwo z Agafią nie było mu obojętne.
Matka i zarządczyni dzielnicy
W historiografii przeważa opinia, że Agafia była dobrą matką. Urodziła Konradowi co najmniej dziewięcioro dzieci, choć niektórzy dawniejsi historycy przypisywali parze nawet siedemnaścioro potomków, co w świetle ustaleń genealogów wydaje się nieprawdopodobne. Liczne potomstwo znacznie wzmocniło pozycję księżnej, która z czasem zaczęła cieszyć się powszechnym poważaniem w księstwie mazowiecko-kujawskim.
Związek Agafii z Konradem trwał około czterdziestu lat i było to raczej małżeństwo udane. W źródłach nie odnotowano bowiem żadnej wzmianki o nieporozumieniach między małżonkami. W pierwszych latach Rusinka zajmowała się głównie wychowywaniem dzieci, lecz jej rola szybko wykroczyła poza obowiązki domowe.
Konrad często wyjeżdżał na Ruś oraz uczestniczył w licznych zjazdach i wyprawach zbrojnych. Pod jego nieobecność większość obowiązków w księstwie przejmowała właśnie Agafia. Wszystko wskazuje na to, że z powierzonych zadań wywiązywała się sumiennie i dobrze odnalazła się w roli zarządczyni rozległej dzielnicy.
Jej znaczenie potwierdzają dokumenty. Imię Agafii pojawia się w źródłach po raz pierwszy w 1221 roku, gdy wraz z mężem i synami nadawała wieś klasztorowi w Czerwińsku.
Wymieniono ją również w sfabrykowanym później dokumencie z około 1230 roku, dotyczącym darowizny ziemi chełmińskiej. Sam fakt, że wpisano ją jako jedną z wystawczyń, dowodzi, że musiała żywo interesować się polityką męża.
Kobieta o złym wpływie?
Średniowieczni kronikarze nie zawsze przedstawiali Agafię w korzystnym świetle. Według Kroniki wielkopolskiej księżna namówiła męża, by zagarnął wielki skarb pewnym osobom.
Przypuszcza się, że chodziło o książąt czernihowskich Michała i Rościsława, którzy uciekając przed Mongołami, schronili się na dworze Konrada. Podobną historię przytacza Kronika halicko-wołyńska pod rokiem 1240, co świadczy o tym, że opowieść nie została zmyślona.
W tych przekazach Agafia jawi się jako kobieta mająca zły wpływ na liczącego się z jej zdaniem męża. Ten obraz miał się jeszcze utrwalić za sprawą Jana Długosza, który obarczył ją współodpowiedzialnością za jedną z najokrutniejszych zbrodni Konrada, czyli makabryczną śmierć scholastyka Jana Czapli.
Trzeba jednak zachować ostrożność wobec tych oskarżeń. Wizerunek kobiety podjudzającej okrutnego męża był w średniowieczu częstym motywem, a kronikarze chętnie obarczali żony winą za czyny władców.
Niezależnie od tego, ile prawdy kryło się w tych zarzutach, Agafia pozostaje jedną z najbardziej wyrazistych kobiecych postaci tej epoki. Silną, wpływową i nierozerwalnie związaną z mrocznym dziedzictwem swojego męża.
Źródło
Niniejszy tekst stanowi fragment najnowszej książki dr Mariusza Sampa "Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii" (Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2026).
Książkę można zakupić na empik.com pod tym linkiem.