Najbardziej dotknięte powodziami były regiony Pomorza oraz Śląska. To właśnie tam odnotowano największą liczbę tego typu zdarzeń. Do podnoszenia się poziomu wód przyczyniały się intensywne opady oraz się zatory lodowe i topnienie śniegu.
Średniowieczne powodzie często miały charakter lokalny, choć ich zasięg obejmował niekiedy większe obszary. Tak było m.in. w 1475 roku, kiedy niszczycielski żywioł nawiedził Kraków i okolice. W wyniku intensywnych opadów deszczu, trwających trzy dni i noce, Wisła wystąpiła z brzegów, zalewając Kraków oraz Stradom i Kazimierz.
Szczegółowy opis tej katastrofy zawdzięczamy Janowi Długoszowi, który był bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń. Kronikarz w swoich „Rocznikach” opisał, jak woda zalała kościoły, zerwała mosty i spowodowała ogromne zniszczenia. Po ustąpieniu wody miasto było pokryte grubą warstwą błota, a zalegająca woda stała się źródłem wielu śmiertelnych chorób.
Katastrofy z lat 1813 i 1897
Jeszcze większe szkody przyniosła ze sobą powódź z 1813 roku, która nawiedziła Europę Środkowo-Wschodnią, w tym Polskę, Węgry, Czechy i Niemcy. Tą powodzią szczególnie został dotknięty Kraków, gdzie Wisła wystąpiła z brzegów na niespotykaną wcześniej skalę. Zniszczone zostały domy, uprawy, a wielu mieszkańców straciło dosłownie wszystko. Woda zalała nie tylko niżej położone tereny, ale także wzgórze wawelskie, gdzie mieszkańcy szukali schronienia.
Świadkowie tamtych wydarzeń, tacy jak Ambroży Grabowski i Kazimierz Girtler, pozostawili nam niezwykle szczegółowe opisy tej katastrofy. Grabowski porównywał zalane Błonia do bezkresnego morza, a Girtler podkreślał, że mieszkańcy Stradomu poruszali się po zalanych ulicach łódkami.
Kilkadziesiąt lat później, w 1897 roku, ziemie polskie ponownie znalazły się pod wodą. Tym razem niszczycielski żywioł objął Polskę południowo-zachodnią, a mówiąc konkretniej – Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską. Pod koniec lipca 1897 roku region ten został nawiedzony przez wyjątkowo obfite opady. W ciągu kilku dni spadło ponad 400 mm deszczu, co przekroczyło wszelkie dotychczasowe rekordy. Szczególnie dotkliwe było oberwanie chmury, które nastąpiło 29 lipca. Tego dnia w Karkonoszach spadło aż 150 mm deszczu, co spowodowało gwałtowny wzrost poziomu wód w rzekach.
Woda wylała z koryt rzek, zalewając całe miejscowości. W Jeleniej Górze woda sięgała pierwszych pięter budynków, zrywając mosty i niszcząc infrastrukturę. Również Kowary, Wleń, Cieplice i Sobieszów zostały poważnie zniszczone. Woda zalała domy, fabryki, drogi i pola uprawne. Rzeki niosły ze sobą ogromne ilości błota, kamieni i drzew, co jeszcze bardziej potęgowało zniszczenia.
Powódź z 1897 roku miała katastrofalne skutki dla regionu. Zginęło wiele osób, tysiące zostały bez dachu nad głową, a straty materialne były ogromne. Zniszczona została infrastruktura, rolnictwo i przemysł.
Polecamy również: Śmierć Józefa Stalina. Jak wyglądały ostatnie chwile „czerwonego cara”?
Powódź z 1934 roku
W połowie lipca 1934 roku nad Polską przeszły potężne ulewy, które w sposób szczególny dotknęły tereny górskie i podgórskie. Na Hali Gąsienicowej zanotowano rekordowy opad 255 mm deszczu w ciągu doby, który do dnia dzisiejszego nie został pobity.
Tak obfite opady spowodowały, że takie rzeki jak Raba, Skawa, Wisłoka i Dunajec wylały z koryt. Powstała gigantyczna fala powodziowa, która przemieszczała się w dół Wisły, niszcząc wszystko na swojej drodze. Woda zalała całe miejscowości, rujnując domy, mosty i drogi.
Skutki powodzi były katastrofalne. Zginęło 55 osób, a tysiące straciły domy i dobytek. Zniszczono ponad 22 tysiące budynków, 167 kilometrów dróg i 78 mostów. Straty materialne były ogromne i szacowano je na około 12 milionów dolarów, co w przeliczeniu na dzisiejsze wartości stanowiłoby około 250 milionów dolarów.
Powódź z 1934 roku była ważną lekcją dla Polski. Zrozumiano, że należy podjąć działania, aby zapobiec podobnym katastrofom w przyszłości. W odpowiedzi na tę tragedię rozpoczęto budowę zbiorników retencyjnych, które miały zatrzymywać nadmiar wody i zmniejszać ryzyko powodzi. Pierwszymi takimi obiektami były zbiornik w Porąbce na Sole oraz w Rożnowie na Dunajcu.
Polecamy również: Śnieżny armagedon. Zima stulecia 1978/1979
Powódź tysiąclecia (1997)
Rok 1997 zapisał się w historii Polski jako czas największej katastrofy wodnej XX wieku. Powódź, która nawiedziła nasz kraj w lipcu tego roku, była tak potężna, że zyskała miano „powodzi tysiąclecia”. Przyczyną tej katastrofy były wyjątkowo obfite opady deszczu, które spowodowane były zderzeniem się zimnych mas powietrza znad Bałtyku z ciepłymi masami znad Morza Czarnego i Śródziemnego. W ciągu kilku dni spadło tyle deszczu, co zwykle w ciągu kilku miesięcy. Najbardziej dotknięte były województwa dolnośląskie, opolskie i śląskie.
Jednym z najbardziej dotkniętych miast był Wrocław. Mimo wysiłków mieszkańców i służb ratowniczych, woda przelewała się przez wały, zalewając całe dzielnice. Zniszczony został dworzec główny, a wiele budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej zostało poważnie uszkodzonych. O bezpieczeństwo zwierząt we wrocławskim ogrodzie zoologicznym walczyli strażacy, policjanci i mieszkańcy miasta.
W połowie lipca fala powodziowa na Odrze dotarła do Głogowa, a na Wiśle – do Warszawy. Zabrakło 4 centymetrów, żeby woda zalała stolicę. Zanim powódź dotarła do Słubic, ewakuowano stamtąd ludzi. Z kolei dzięki walce mieszkańców przed zalaniem obroniła się Nowa Sól.
W wyniku powodzi z 1997 roku 56 osób straciło życie, a tysiące rodzin dach nad głową. Szacuje się, że szkody materialne wyniosły około 12 miliardów złotych. Woda zniszczyła ponad 680 tysięcy mieszkań, 843 szkoły, w tym sto całkowicie, a także tysiące kilometrów dróg, torów kolejowych i wałów przeciwpowodziowych. Tragiczne skutki powodzi dotknęły nie tylko mienie, ale także zdrowie psychiczne ludzi. Ponad 20 osób targnęło się na własne życie, co świadczy o ogromnym traumie, jaką przeżyli mieszkańcy dotkniętych regionów.
W wyniku powodzi ponad 9 tysięcy firm poniosło znaczne straty materialne, a około 40 tysięcy osób straciło cały swój dobytek. Zniszczenia spowodowane przez powódź były tak rozległe, że przez lata odbijały się na życiu społecznym i gospodarczym dotkniętych regionów.
Polecamy również: Bitwa pod Mozgawą. Jedna z najkrwawszych bitew w historii Polski
Wybór literatury
-Jankowska J., Powódź tysiąclecia. Powódź wszystkich Polaków [https://www.polskieradio.pl/39/156/artykul/633313,powodz-tysiaclecia-powodz-wszystkich-polakow].
-Krajczyńska-Wujec E., Powodzie zalewały Polskę 166 razy między XI a XV wiekiem [https://dzieje.pl/rozmaitosci-historyczne/powodzie-zalewaly-polske-166-razy-miedzy-xi-xv-wiekiem].