Niezwykły instrument. Tak się na nim grało

Benjamin Franklin zajmował się nie tylko elektrycznością i polityką, ale również muzyką. W 1761 roku skonstruował niezwykły instrument złożony z obracających się szklanych czasz, na których grało się zwilżonymi palcami. Harmonika szklana zdobyła uznanie muzyków, a utwory przeznaczone na nią komponowali nawet Mozart i Beethoven. Z czasem zaczęto jednak przypisywać jej właściwości niebezpieczne dla zdrowia.

Harmonika szklana z początku XIX wieku w Museum of Fine Arts w BostonieHarmonika szklana z początku XIX wieku w Museum of Fine Arts w Bostonie
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 2.0 | mararie

Franklin i muzyka na kieliszkach

Pomysł na nowy instrument zrodził się podczas pobytu Benjamina Franklina w Londynie. Amerykanin, który pełnił wówczas również funkcję przedstawiciela kolonii, miał okazję usłyszeć koncert wykonywany na szklanych naczyniach. Muzyk pocierał ich brzegi mokrymi palcami, wydobywając dźwięki o różnej wysokości.

Gra na szkle nie była wówczas niczym nowym. Do występów wykorzystywano zestawy kieliszków, w których wysokość dźwięku można było regulować przez nalewanie odpowiedniej ilości wody. Rozwiązanie miało jednak swoje ograniczenia, ponieważ muzyk musiał przesuwać ręce między wieloma ustawionymi obok siebie naczyniami.

Franklin zastanawiał się, czy dałoby się uprościć ten sposób gry. Zamiast rozstawiać kieliszki, postanowił umieścić szklane elementy blisko siebie na wspólnej osi. Dzięki temu wykonawca mógł łatwiej przechodzić między dźwiękami i grać kilka z nich jednocześnie.

Przy budowie wynalazca współpracował z londyńskim rzemieślnikiem zajmującym się wyrobem szklanych naczyń. Powstał instrument złożony z kilkudziesięciu czasz o różnej wielkości, osadzonych poziomo jedna przy drugiej. Franklin nazwał go armonica, nawiązując do włoskiego słowa oznaczającego harmonię. W języku polskim przyjęła się nazwa harmonika szklana.

Budowa harmoniki szklanej

Konstrukcja wymagała dużej precyzji. Poszczególne czasze musiały mieć odpowiednie rozmiary i grubość ścianek, aby każda z nich wydawała właściwy dźwięk.

W przeciwieństwie do wcześniejszych zestawów kieliszków nie trzeba było nalewać do nich wody w celu uzyskania odpowiedniego tonu.

Szklane elementy miały otwory pośrodku, przez które przechodził żelazny pręt. Przy mocowaniu wykorzystywano również części wykonane z korka, dzięki czemu można było osadzić czasze na wspólnej osi. Cały układ musiał działać równomiernie, ponieważ od tego zależała wygoda gry.

Najciekawszy był jednak sposób wprawiania instrumentu w ruch. Oś obracała się dzięki mechanizmowi połączonemu z pedałem, który muzyk poruszał stopą. W tym samym czasie dotykał wilgotnymi palcami brzegów wirujących czasz, wydobywając z nich charakterystyczne dźwięki.

Takie rozwiązanie pozwalało korzystać z obu rąk bez konieczności samodzielnego obracania szklanych naczyń. Grający mógł wykonywać melodie i akordy, a specjalne oznaczenia kolorystyczne pomagały mu odnajdywać właściwe dźwięki.

Było to szczególnie przydatne, ponieważ ustawione obok siebie czasze wyglądały dość podobnie.

Trudności przy produkcji instrumentu

Wykonanie harmoniki szklanej wymagało znacznie więcej pracy, niż mogłoby się wydawać. Każdą czaszę należało wydmuchać, odpowiednio dopasować i nastroić, a następnie zamontować tak, by cały zestaw prawidłowo się obracał.

Nawet niewielkie niedokładności mogły utrudniać grę lub wpływać na brzmienie instrumentu.

Kolejni konstruktorzy modyfikowali pomysł Franklina, próbując usprawnić jego działanie i wygląd. W późniejszych egzemplarzach stosowano różne sposoby oznaczania dźwięków, nie ograniczając się do kolorów. Karl Leopold Röllig wykorzystywał na przykład złocenia, które zastępowały wcześniejsze barwne oznaczenia.

Sam Franklin nie zdecydował się opatentować swojego wynalazku. Pozostawił więc innym rzemieślnikom możliwość rozwijania konstrukcji i wytwarzania własnych instrumentów. Harmoniki powstawały później w różnych europejskich warsztatach, choć ich produkcja nadal była dość skomplikowana.

Mozart i Beethoven

Harmonika szklana szybko zainteresowała muzyków, którzy docenili jej niezwykłe brzmienie. Popularność instrumentu rosła dzięki występom wirtuozów, wśród których znajdowała się Marianne Davies.

Również Franklin chętnie na nim grywał, wykonując szkockie melodie oraz własne kompozycje.

Instrument trafił także do twórczości największych kompozytorów epoki. Wolfgang Amadeusz Mozart napisał dla niewidomej wykonawczyni Marianne Kirchgessner kwintet KV 617, przeznaczony na harmonikę szklaną, flet, obój, altówkę i wiolonczelę. Muzykę na ten instrument tworzył również Ludwig van Beethoven.

Niecodzienny sposób wydobywania dźwięku sprawiał jednak, że harmonika budziła nie tylko zachwyt, ale i niepokój. Pojawiały się pogłoski, że gra na niej może źle wpływać na zdrowie muzyków, a nawet oddziaływać niekorzystnie na słuchaczy. Dolegliwości łączono zarówno z drganiami powstającymi podczas gry, jak i ze składnikami szkła czy farb używanych przy produkcji.

Podejrzenia te nie zostały poparte przekonującymi dowodami. Mimo to na początku XIX wieku popularność harmoniki szklanej wyraźnie spadła, do czego przyczyniały się również trudności związane z jej wytwarzaniem. Instrument wymagał bowiem specjalistycznego rzemiosła i starannego strojenia.

Harmonika szklana w muzeach

Choć harmonika straciła dawną popularność, nie zaprzestano całkowicie jej produkcji. Przez wiele lat instrumenty tego rodzaju wykonywała m.in. rodzina Pohlów z czeskiej Chřibskiej. Kolejne egzemplarze świadczyły o tym, że wynalazek Franklina nadal znajdował swoich zwolenników.

Jeden z takich instrumentów zachował się w zbiorach londyńskiego Science Museum. Został wykonany w 1862 roku przez E. Pohla i składa się z szeregu szklanych czasz umieszczonych w mahoniowej obudowie. Pokazuje, jak rozwijano konstrukcję opracowaną przez Franklina ponad sto lat wcześniej.

Dziś harmonika szklana pozostaje jednym z mniej znanych osiągnięć amerykańskiego wynalazcy. Choć Franklina kojarzy się przede wszystkim z badaniami nad elektrycznością, jego zainteresowania sięgały znacznie dalej. Instrument, który stworzył po wysłuchaniu koncertu na kieliszkach, zapisał się również w historii europejskiej muzyki.

Wybrane dla Ciebie