Żołnierze szukali go w lesie. Król ukrył się w dębie

Po przegranej bitwie pod Worcester Karol II musiał ratować życie przed żołnierzami Olivera Cromwella. Przebrany za chłopa, z obciętymi włosami, przez kilka tygodni ukrywał się w domach swoich zwolenników. W pewnym momencie spędził cały dzień w koronie dębu, podczas gdy w pobliskim lesie przeszukiwano okolicę. Nocował też w specjalnej kryjówce, w której wcześniej ukrywano katolickich księży.

Karol II i pułkownik William Careless w koronie dębuKarol II i pułkownik William Careless w koronie dębu
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Klęska Karola II pod Worcester

W 1649 roku Anglia była świadkiem wydarzenia, które wstrząsnęło monarchią. Karol I został stracony, a jego syn rozpoczął starania o odzyskanie utraconego tronu. W 1651 roku młody Karol był już koronowanym królem Szkocji i na czele rojalistycznej armii ruszył przeciwko siłom parlamentu.

Decydująca bitwa rozegrała się 3 września 1651 roku pod Worcester. Wojska dowodzone przez Olivera Cromwella rozbiły armię królewską, przekreślając nadzieje Karola na szybkie odzyskanie władzy w Anglii.

Dwudziestojednoletni władca musiał uciekać, ponieważ dostanie się w ręce przeciwników mogło oznaczać dla niego śmierć.

Nad ranem następnego dnia Karol dotarł z towarzyszami do White Ladies, dawnego klasztoru w hrabstwie Shropshire. W znalezieniu schronienia pomogli mu ludzie związani z miejscową katolicką rodziną Giffardów.

Trzeba było jednak szybko wymyślić, jak ukryć młodego króla przed żołnierzami, którzy mogli pojawić się w każdej chwili.

Przede wszystkim postanowiono zmienić jego wygląd. Zamiast stroju zdradzającego wysokie pochodzenie otrzymał skórzany kaftan, grubą koszulę, spodnie oraz stary kapelusz.

Obcięto mu również długie włosy, aby trudniej było rozpoznać w nim człowieka wychowanego na królewskim dworze.

Ucieczka w chłopskim przebraniu

Opiekę nad Karolem przejął Richard Penderel, który wyprowadził go do lasu. Samo przebranie nie wystarczało, ponieważ uciekinier musiał jeszcze nauczyć się zachowywać jak zwykły mieszkaniec wsi. Penderel pomagał mu naśladować miejscową mowę oraz sposób poruszania się, by nie wzbudzał podejrzeń napotkanych ludzi.

Początkowo zamierzano przedostać się przez rzekę Severn do Walii, a następnie znaleźć możliwość wyjazdu do Francji.

Plan okazał się jednak trudny do wykonania, ponieważ przeprawy były pilnowane przez żołnierzy. Karol i jego przewodnik musieli zawrócić, szukając bezpieczniejszego miejsca.

Nad ranem 6 września dotarli do Boscobel, odosobnionego domu otoczonego drzewami. Nieruchomość należała do katolików i była wyposażona w specjalne schowki, z których wcześniej korzystano podczas ukrywania duchownych.

Pozostanie w budynku nie gwarantowało jednak bezpieczeństwa, ponieważ wojsko przeszukiwało okolicę w poszukiwaniu zbiegów.

W Boscobel Karol spotkał pułkownika Williama Carelessa, któremu również udało się uciec spod Worcester. Obaj uznali, że najlepszym schronieniem będzie korona pobliskiego, rozłożystego dębu. Wspięli się między gałęzie i przygotowali do spędzenia tam wielu godzin.

Karol II ukryty w koronie dębu

Drzewo okazało się wyjątkowo dogodną kryjówką. Według późniejszej relacji Karola II, spisanej przez Samuela Pepysa, dąb był wcześniej przycinany, dzięki czemu jego korona z czasem stała się gęsta i rozłożysta. Liście i gałęzie skutecznie zasłaniały znajdujących się na nim mężczyzn.

Karol wspominał, że z góry obserwował żołnierzy przeszukujących las. Musiał pozostawać w ukryciu razem z Carelessem, licząc, że nikt nie spojrzy uważniej w stronę drzewa. Każdy nieostrożny ruch mógł zdradzić ich obecność.

Obaj uciekinierzy spędzili w koronie dębu cały dzień. Dopiero po zapadnięciu zmroku zeszli na ziemię i wrócili do Boscobel, gdzie Karol znalazł kolejne schronienie. Tym razem nocował w ukrytym pomieszczeniu na poddaszu domu.

Tego rodzaju skrytki nazywano priest holes, czyli kryjówkami dla księży. Powstawały w angielskich domach katolickich w okresach prześladowań, gdy ukrywanie duchownych mogło narazić gospodarzy na poważne konsekwencje.

Jedna z takich kryjówek posłużyła więc człowiekowi, który dziewięć lat później odzyskał angielski tron.

Droga na wygnanie

Pobyt w Boscobel był tylko jednym z etapów trwającej kilka tygodni ucieczki. Karol korzystał z pomocy kolejnych zwolenników, przenosił się między bezpiecznymi domami i wielokrotnie zmieniał przebranie.

Ostatecznie 15 października 1651 roku zdołał wypłynąć z Anglii w kierunku Francji. Był to początek kolejnego okresu wygnania, podczas którego nadal zabiegał o odzyskanie władzy. Do ojczyzny powrócił dopiero w 1660 roku, gdy doszło do restauracji monarchii.

Historia jego niezwykłej ucieczki szybko zdobyła popularność. Opowiadano o chłopskim przebraniu, pomocy wiernych rojalistów i oczywiście o dębie, który miał ocalić przyszłego króla przed schwytaniem. Epizod ten stał się ważnym elementem publicznego wizerunku Karola II.

Królewski dąb i jego historia

Po restauracji monarchii ucieczkę Karola przedstawiano również w sztuce. Isaac Fuller namalował serię obrazów poświęconych wydarzeniom z 1651 roku, w tym scenę ukazującą króla i pułkownika Carelessa w koronie dębu.

Z czasem określenie Royal Oak, czyli Królewski Dąb, zaczęło pojawiać się także na szyldach angielskich pubów.

Samo drzewo stało się popularnym miejscem odwiedzin. Przybywający do Boscobel ludzie chcieli zobaczyć kryjówkę monarchy, a niektórzy odcinali gałęzie i fragmenty drewna, zabierając je jako pamiątki. Oryginalny dąb ostatecznie nie przetrwał, choć pamięć o nim pozostała żywa.

Wybrane dla Ciebie