Oddał małe dzieci do zakładu psychiatrycznego. Efekty były zadziwiające
Lata 30. XX wieku. Amerykańskie sierocińce przepełnione były dziećmi, którym zapewniano dach nad głową, regularne posiłki i podstawową opiekę medyczną. Wszystko odbywało się zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami – minimalny kontakt fizyczny z opiekunami, maksymalna sterylność, żadnych emocjonalnych więzi. Liczył się porządek, a nie uczucia.