Operacja Łom. Polska dywersja przed wybuchem II wojny światowej

Jesienią 1938 roku polski wywiad przeprowadził tajną akcję sabotażową na terenie czeskiej Rusi Zakarpackiej. Przez ponad miesiąc grupy dywersantów niszczyły mosty, linie telefoniczne i posterunki straży granicznej, udając lokalne węgierskie powstanie. Operacja miała pomóc Budapesztowi w zdobyciu spornych ziem bez oficjalnego zaangażowania wojsk regularnych.

Polityczne motywy działań w Karpatach

Monachijski arbitraż z końca września 1938 pozwolił Niemcom zagarnąć Sudety, a Warszawa zyskała kontrolę nad Zaolziem. Polska wykorzystała osłabienie Czechosłowacji do dalszych ruchów na południowych granicach.

Warszawa chciała wspólnej granicy z Węgrami, co miało powstrzymać ukraińskich nacjonalistów z UON działających na terenach Małopolski Wschodniej. Praga tolerowała ich aktywność, co niepokoiło polskie władze. Dodatkowym celem było zablokowanie potencjalnego korytarza łączącego Pragę z Moskwą.

Budapeszt dążył do przyłączenia zachodnich obszarów Rusi zamieszkanych przez mniejszość węgierską. Obawiał się jednak samodzielnej inwazji, bo mogła to wywołać reakcję Rumunii i Jugosławii z Małej Ententy. Konsultacje polsko-węgierskie w październiku ustaliły zakres pomocy bez użycia regularnych jednostek wojskowych.

Warszawa obiecała wsparcie dywersyjne, propagandowe i dyplomatyczne dla planów Budapesztu. Bezpośrednia interwencja armii nie wchodziła w grę ze względów politycznych i strategicznych.

Przygotowania i struktura grup sabotażowych

Ekspozytury Numer Dwa Oddziału Drugiego Sztabu Głównego pod kierownictwem majora Edmunda Charaszkiewicza dostała zadanie zorganizowania akcji kryptonim Łom. Major piechoty Feliks Ankerstein objął dowództwo w terenie, mając za sobą doświadczenie z operacji na Zaolziu.

Sformowano siedem grup bojowych liczących łącznie ponad sto osób, ochotników i żołnierzy. Najlepiej przygotowana była siedemdziesięcioosobowa grupa Rozłucz złożona z członków Oddziałów Bojowych z Zaolzia. Ci ludzie znali czeski i mieli praktykę w akcjach sabotażowych.

Obóz szkoleniowy w Rozłuczu trwał trzy tygodnie i obejmował naukę posługiwania się materiałami wybuchowymi. Uczestnicy ćwiczyli minowanie obiektów, walkę wręcz, higienę polową i rozpoznanie terenu działań. Każdy otrzymał dokładne instrukcje dotyczące przyszłych zadań.

Dodatkowe oddziały tworzyły dwudziestoosobowe watahy ze Związku Strzeleckiego z terenów przygranicznych. Te grupy nie przechodziły żadnego szkolenia i miały niską wartość bojową. Uzbrojenie stanowiły przestarzałe karabiny Mannlicher często się zacinające, granaty oraz broń krótka, a prowiant obejmował konserwy, czekoladę, cytryny i kawę z rumem.

Akcje bojowe i spektakularne operacje

22 października 1938 dywersanci rozpoczęli działania na terytorium Rusi Zakarpackiej. Niszczyli mosty, przepusty, linie łączności oraz atakowali posterunki żandarmerii i straży granicznej. Równolegle prowadzili propagandę sugerującą lokalne węgierskie powstanie przeciwko czeskiej władzy.

Grupa Rozłucz przeprowadziła siedemnaście udanych akcji sabotażowych na zapleczu czeskich pozycji. Zniszczyła trzynaście mostów włącznie z jednym kolejowym, zaporę wodną i centralę telefoniczną. Zerwała także łączność w dwudziestu siedmiu miejscowościach, paraliżując komunikację garnizonu czechosłowackiego.

Najbardziej śmiałą operacją była nocna wyprawa na Niżne Wereckie. Dywersanci pod dowództwem inżyniera Konrada Guderskiego i porucznika Władysława Drelichlarza przebrali się za czeskich żołnierzy. Przekroczyli granicę, zniszczyli mosty i zajęli posterunek żandarmerii oraz pocztę, biorąc dwudziestu jeńców.

Pojmanych zmuszono do wiosłowania w stronę Polski przez kilka dni. Po drodze w każdej wsi prowadzono agitację po rusińsku i czesku, nawoływano do zerwania z Pragą i przyłączenia się do Węgrów. Operacja miała udawać spontaniczne powstanie miejscowej ludności.

Porażki i koszty operacji dywersyjnej

W akcjach zginęło jedenaście osób, siedem odniosło rany, trzy zmarły w niewoli, trzy wzięto do niewoli i trzy zaginęły bez śladu. Nieprzeszkolone watahy ze Związku Strzeleckiego ponosiły największe straty przez słabe przygotowanie i brak dyscypliny konspiracyjnej.

Niemcy i Włochy nie wyraziły zgody na węgierską aneksję Rusi aż do 1939 roku. 23 listopada władze węgierskie przerwały współpracę, a dzień później generał Wacław Stachiewicz rozkazał likwidację operacji Łom.

Ocena końcowa wskazywała na słabe planowanie związane z brakiem rozpoznania terenu i przygotowania ludności lokalnej. Skutki strategiczne okazały się minimalne wobec poniesionych kosztów ludzkich i politycznych.

Wspólną granicę z Węgrami Polska uzyskała dopiero w marcu następnego roku po zajęciu Rusi przez Budapeszt. Ta zmiana przybliżyła jednak Warszawę do państw osi, co pogorszyło jej sytuację międzynarodową przed wybuchem wojny.

 

Wybrane dla Ciebie
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Śmierć Kleopatry. Jak naprawdę zmarła egipska królowa?
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Najdziwniejszy władca starożytności. Faraon, który epatował otyłością
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Oddał imperium kochance. Decyzja, która rozwścieczyła Rzym
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Al-Ma’mun. Najbardziej kontrowersyjny kalif
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Bitwa pod Parkanami. Zwycięstwo, które zmieniło Europę
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Stefan Tyszkiewicz. Najbardziej niezwykły wynalazca II RP
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Śmierć Gorbaczowa. O tym podręczniki milczą
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Najkrwawsza rzeź na Pacyfiku. Dramat Manili 1945
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Zabity przez komunistów. Tragiczny los Adama Doboszyńskiego
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Jan Szychowski. Polak, który podbił Argentynę
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Śmierć Bolesława Bieruta. Co naprawdę wydarzyło się w Moskwie?
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu
Masih Alineżad. Najodważniejsza dziennikarka Iranu