ORP Piorun. Niszczyciel, który powstrzymał Bismarcka

Gdy w maju 1940 roku w szkockiej stoczni Johna Browna wodowano kadłub nowego niszczyciela, nikt nie przypuszczał, że okręt ten zapisze się w annałach wojennych jako symbol polskiej determinacji. ORP Piorun miał trafić do Royal Navy, lecz los zdecydował inaczej, a biało-czerwona bandera powiewała nad nim przez niemal całą wojnę.

ORP "Piorun"ORP "Piorun"
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Narodziny ORP Pioruna

Admiralicja w Londynie zatwierdziła plany budowy niszczycieli typu N w marcu 1939 roku, gdy napięcie polityczne na kontynencie europejskim osiągało punkt krytyczny. Pierwotnie Brytyjczycy zamierzali rozwijać nowocześniejsze konstrukcje typu L/M, lecz opóźnienia w realizacji tych ambitnych projektów oraz znacznie wyższe nakłady finansowe skłoniły ich do sięgnięcia po sprawdzone rozwiązania. Powrócono więc do zmodyfikowanej wersji jednostek typu J/K, których niezawodność potwierdziła już wcześniejsza służba.

Robotnicy w stoczni Johna Browna w Clydebank położyli stępkę zaledwie kilka tygodni przed niemiecką inwazją na Polskę. Prace konstrukcyjne trwały przez całą zimę i wczesną wiosnę, a w pierwszych dniach maja 1940 roku gotowy kadłub zjechał po pochylni na wody Clyde. Nikt wówczas nie przypuszczał, że ta konkretna jednostka trafi pod komendę polskich oficerów.

W tym samym czasie rozgrywały się dramatyczne wydarzenia u wybrzeży Norwegii. Polski niszczyciel Grom, należący do najnowocześniejszych i najbardziej wartościowych okrętów pod biało-czerwoną banderą, zatonął w fiordzie Rombakken podczas starcia z lotnictwem Luftwaffe. Utrata tej jednostki była dotkliwym ciosem dla polskich sił morskich operujących u boku aliantów.

Odpowiedź brytyjskich sojuszników przyszła niemal natychmiast. Admiralicja zadeklarowała przekazanie stronie polskiej jednego z niszczycieli znajdujących się właśnie na etapie budowy. Gest ten miał zrekompensować poniesione straty i podtrzymać zdolności bojowe polskiej floty na wodach północnego Atlantyku.

Pod biało-czerwoną banderą

Marynarze, którym udało się przeżyć zatopienie Groma, utworzyli zrąb załogi przyszłego okrętu. Doświadczeni w walce, zahartowani norweską kampanią, wnieśli bezcenny kapitał bojowy. Dołączyli do nich ochotnicy ewakuowani z Francji po jej kapitulacji w czerwcu 1940 roku, tworząc razem zgrany zespół gotowy do dalszej walki.

Przez całe lato i jesień trwały intensywne prace wykończeniowe w szkockiej stoczni. Polscy specjaliści systematycznie dostosowywali wyposażenie do rodzimych standardów. Wymieniano tabliczki z opisami na polskojęzyczne, zmieniano oznaczenia kolorystyczne kabli i przewodów, by odpowiadały konwencjom stosowanym w przedwojennej flocie. Te z pozoru drobne modyfikacje miały zasadnicze znaczenie dla sprawnego funkcjonowania załogi w warunkach bojowych.

4 listopada 1940 roku przedstawiciele obu stron podpisali protokół odbiorczy, oficjalnie przekazując jednostkę Polsce. Następnego dnia, punktualnie o godzinie dziewiątej rano, na maszcie powiewała już biało-czerwona bandera. Okręt otrzymał imię Piorun, nawiązujące do tradycji polskiej marynarki i symbolizujące siłę rażenia, jaką miał nieść wrogowi.

Niszczyciel typu N reprezentował solidną, choć niewyróżniającą się szczególnie konstrukcję. Uzbrojenie artyleryjskie i torpedowe odpowiadało standardom epoki, a prędkość maksymalna pozwalała na skuteczne ściganie U-Bootów. Te parametry miały wkrótce zostać wystawione na próbę w jednym z najbardziej dramatycznych epizodów bitwy o Atlantyk.

Noc, która przeszła do historii

Maj 1941 roku przyniósł Royal Navy jedno z największych wyzwań całej wojny. Niemiecki pancernik Bismarck, potężna jednostka o wyporności przekraczającej 40 000 ton, wyruszył na wody Atlantyku z misją zniszczenia alianckich konwojów. Okręt ten stanowił śmiertelne zagrożenie dla szlaków zaopatrzeniowych łączących Amerykę z oblężoną Wielką Brytanią, a jego artyleria główna kalibru 380 mm mogła zmiażdżyć każdego przeciwnika.

Brytyjczycy rzucili do pościgu znaczne siły, w tym lotniskowce, krążowniki i niszczyciele. W nocy z 26 na 27 maja polski okręt pełnił służbę w grupie pościgowej i jako pierwszy nawiązał kontakt wzrokowy z niemieckim gigantem. Dowódca podjął decyzję o utrzymaniu kontaktu bojowego, by naprowadzić pozostałe jednostki alianckie na pozycję wroga.

Przez ponad godzinę stosunkowo niewielki niszczyciel manewrował w zasięgu ognia potężnego pancernika. Dysproporcja sił była przytłaczająca, gdyż pojedyncza celna salwa z dział głównych Bismarcka wystarczyłaby do zniszczenia polskiego okrętu. Załoga wykonywała jednak swoje zadanie z determinacją graniczącą z brawurą, sygnalizując pozycję przeciwnika i utrudniając mu oderwanie się od pościgu.

Ten nocny pojedynek przyniósł okrętowi międzynarodowy rozgłos. Aliancka prasa opisywała odwagę polskich marynarzy, którzy nie cofnęli się przed wielokrotnie silniejszym wrogiem. Dla polskiej społeczności na emigracji epizod ten stał się źródłem dumy i dowodem, że żołnierze spod biało-czerwonej bandery nie ustępują nikomu męstwem.

Lata służby konwojowej

Starcie z Bismarckiem nie było jedynym rozdziałem bojowej biografii tego okrętu. Przez kolejne lata wojny niszczyciel wypełniał mniej spektakularne, lecz równie istotne zadania. Eskortował osiemdziesiąt jeden konwojów atlantyckich, chroniąc transportowce z zaopatrzeniem przed atakami niemieckich łodzi podwodnych.

Działania te wymagały nieustannej czujności i wytrzymałości zarówno od załogi, jak i od samego okrętu. Rejsy przez wzburzone wody północnego Atlantyku, w warunkach zimowych sztormów i przy ciągłym zagrożeniu torpedowym, należały do najtrudniejszych form służby morskiej. Każdy konwój doprowadzony bezpiecznie do portu oznaczał tysiące ton broni, amunicji i żywności dla walczących aliantów.

W lipcu 1943 roku polski niszczyciel uczestniczył w operacji desantowej na Sycylii, wspierając ogniem artyleryjskim lądujące wojska. Rok później, w czerwcu 1944 roku, brał udział w działaniach u wybrzeży Normandii podczas największej operacji amfibijnej w dziejach. Obie te kampanie potwierdziły wszechstronność jednostki i profesjonalizm jej załogi.

Bilans bojowy dopełniły zwycięskie starcia pod Ushant i Jersey, gdzie polski okręt skutecznie zwalczał mniejsze jednostki Kriegsmarine. Te akcje, choć mniej znane od pojedynku z Bismarckiem, świadczyły o skuteczności bojowej okrętu w różnych warunkach taktycznych.

Powojenne losy Pioruna

Po kapitulacji Niemiec niszczyciel powrócił pod zwierzchnictwo Royal Navy i otrzymał nową nazwę HMS Noble. Pod brytyjską banderą służył jeszcze przez niemal dekadę, stopniowo tracąc walory bojowe w obliczu postępu technicznego. Wycofano go ostatecznie na początku lat pięćdziesiątych, a kadłub trafił na złom.

Imię Piorun nie zniknęło jednak z rejestrów polskiej floty. Współcześnie nosi je okręt rakietowy, który wraz z jednostkami bliźniaczymi tworzy trzon sił uderzeniowych Marynarki Wojennej RP. Historia tego następcy również obfituje w nieoczekiwane zwroty, odzwierciedlając zawirowania polityczne i ekonomiczne przełomu wieków.

Kadłuby obecnych okrętów rakietowych zakupiono od zjednoczonych Niemiec jako niedokończone jednostki budowane pierwotnie dla floty NRD. Problemy finansowe nękające Polskę w latach dziewięćdziesiątych sprawiły, że przez długi czas okręty te służyły bez głównego uzbrojenia rakietowego, pełniąc funkcję zwykłych ścigaczy artyleryjskich. Dopiero gruntowna modernizacja przeprowadzona pod koniec pierwszej dekady XXI wieku pozwoliła im realizować zadania, do których zostały zaprojektowane.

Bibliografia:

-M. Kubicki, ORP "Piorun" i polowanie na "Bismarcka" [https://przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/polskie-sily-zbrojne-po/118664,ORP-Piorun-i-polowanie-na-Bismarcka.html]

-T. Gąsiorowski, Atakuje was "Piorun"... Historia zatopienia "Bismarcka" [https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/76199,Atakuje-was-Piorun-Historia-zatopienia-Bismarcka.html]

-Ł. Zalesiński, Jak ORP "Piorun" walczył o Clydebank [https://polska-zbrojna.pl/Mobile/ArticleShow/27787]

-ORP "Piorun" [https://www.polskieradio.pl/311/6060/artykul/1780270,orp-piorun]

-Pioruna długa droga do chwały [https://portalmilitarny.pl/artykuly/pioruna-dluga-droga-do-chwaly/]

Wybrane dla Ciebie