Uważał się za Herkulesa. Zginął uduszony przez atletę

Rzymski cesarz Kommodus nie zadowalał się oglądaniem widowisk z honorowego miejsca. Osobiście zabijał dzikie zwierzęta i uczestniczył w pokazowych pojedynkach gladiatorskich. Na arenę wkraczał jednak na własnych warunkach, a jego występy miały sławić niezwykłą siłę władcy. Przedstawiał się przy tym jako nowe wcielenie Herkulesa, którego lwią skórę i maczugę uczynił symbolami swojego panowania.

Kommodus jako Herkules. Fragment rzymskiego popiersia w Muzeach Kapitolińskich.Kommodus jako Herkules. Fragment rzymskiego popiersia w Muzeach Kapitolińskich.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | fotografii: Marie-Lan Nguyen (2006). Autor rzeźby nieznany.

Syn Marka Aureliusza

Kommodus był synem Marka Aureliusza. Po śmierci ojca w 180 roku objął samodzielne rządy nad imperium, które sprawował do końca 192 roku. W przeciwieństwie do poprzednika szczególnie upodobał sobie widowiska i osobiste występy przed publicznością.

Większość szczegółów dotyczących jego popisów znamy z relacji starożytnych autorów. Jednym z najważniejszych był senator i historyk Kasjusz Dion, nastawiony do cesarza zdecydowanie nieprzychylnie. Opisywał jednak także przedstawienia, które sam oglądał.

Trzeba przy tym pamiętać, że Kommodus nie występował na zasadach obowiązujących zwykłych gladiatorów. Nawet gdy zakładał odpowiedni strój i chwytał za broń, pozostawał najwyższym władcą państwa. Organizatorzy igrzysk, senatorowie i pozostali uczestnicy widowiska nie mogli traktować go jak zwyczajnego zawodnika.

Polowanie z bezpieczniejszego miejsca

Dion wspominał o przedstawieniu, podczas którego Kommodus zabijał niedźwiedzie z podwyższonej konstrukcji. Zwierzęta dzielono na grupy, a cesarz mógł atakować je bez konieczności bezpośredniego zbliżania się do nich. Popis wymagał celności, lecz jego przebieg ograniczał ryzyko ponoszone przez władcę.

W przekazach o cesarskich igrzyskach pojawiają się również inne zwierzęta, w tym tygrys, hipopotam i słoń. Ich sprowadzenie oraz odpowiednie przygotowanie areny wymagały znacznych wydatków i rozbudowanej organizacji. Widowiska pokazywały nie tylko umiejętności łowcy, lecz także zasoby, którymi dysponował cesarski dwór.

Polowanie na dzikie zwierzęta było odrębną formą igrzysk i nie należy utożsamiać go z walką gladiatorów. Kommodus brał udział w obu rodzajach pokazów, a Dion opisywał, jak cesarz po występach łowieckich wracał na arenę do pojedynków z ludźmi.

Pojedynek pod cesarską kontrolą

Podczas takich walk Kommodus miał nosić tarczę i drewniany miecz, który trzymał w lewej ręce. Naprzeciw niego stawał atleta lub gladiator wyposażony w lekką broń ćwiczebną.

Nie były to zatem pojedynki, w których obie strony występowały na jednakowych warunkach i z takim samym zagrożeniem życia.

Kasjusz Dion wyraźnie odróżniał cesarskie popisy od właściwych walk gladiatorskich, które odbywały się później i mogły kończyć się śmiercią zawodników. Nie ma podstaw, by przypisywać Kommodusowi osobisty udział we wszystkich krwawych starciach rozgrywanych podczas tych igrzysk.

Cesarz pobierał za swoje występy znaczne wynagrodzenie. Pieniądze wypłacano z funduszu przeznaczonego na gladiatorów, choć jego pozycja nie miała nic wspólnego ze statusem zawodników utrzymujących się z walk na arenie.

Równie starannie organizowano zachowanie publiczności. Według Diona senatorowie i ekwici musieli uczestniczyć w widowiskach oraz głośno wychwalać władcę. Oklaski i pochwały nie zawsze były wyrazem rzeczywistego zachwytu.

Dla rzymskich elit osobiste występowanie cesarza jako gladiatora stanowiło naruszenie tradycyjnej hierarchii społecznej. Zawodnicy areny zajmowali pozycję znacznie niższą od senatorów i urzędników.

Kommodus wykorzystywał jednak gladiatorski kostium do przedstawiania własnej potęgi, nie rezygnując z przywilejów monarchy.

Skóra lwa i maczuga władcy

Wizerunek Kommodusa coraz silniej wiązał się z Herkulesem, rzymskim odpowiednikiem greckiego Heraklesa. Bohatera przedstawiano zwykle z lwią skórą i maczugą. Cesarz używał tych samych atrybutów w swoich publicznych wystąpieniach i portretach.

Kasjusz Dion relacjonował, że przed Kommodusem noszono przedmioty kojarzone z herosem, a podczas igrzysk umieszczano je również na pozłacanym siedzisku. W ten sposób cesarz otaczał się znakami zwycięstwa nad potworami i niezwykłej siły.

Odwołania do Herkulesa pojawiały się ponadto w oficjalnych tytułach i nazwach związanych z władcą. Według Diona przerobiono nawet kolosalny posąg, nadając mu głowę Kommodusa i atrybuty mitycznego bohatera. Rzeźbiarskie przedstawienia cesarza w lwiej skórze zachowały się do dziś.

Władca nie zginął jednak podczas gladiatorskiego pojedynku. Jego panowanie zakończył spisek zorganizowany przez ludzi z najbliższego otoczenia. 31 grudnia 192 roku Kommodus został uduszony przez atletę Narcyza.

Wybrane dla Ciebie