Wacław Stachiewicz. Największa tajemnica szefa polskiego sztabu
Nazywano go najlepszym uczniem nie tylko swojego gimnazjum, ale całego Lwowa. Jego świadectwa pełne były ocen celujących, a stopień dobry traktował jako osobistą porażkę. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ten delikatny, cierpiący na bóle głowy chłopiec zostanie człowiekiem odpowiedzialnym za polską obronę we wrześniu 1939 roku.