Zabił kolaboranta. Zginął później w dziwnych okolicznościach
Policjant Willem Ragut nosił przy sobie dwa pistolety i potrafił z nich korzystać nawet leżąc na bruku z kulą w ciele. Ta przezorność kosztowała życie jednego z najodważniejszych holenderskich partyzantów, który właśnie go zastrzelił. Jan Bonekamp, zginął wykonując wyrok na człowieku, którego nienawidził cały podziemny Zaandam.