Beatlesi "popularniejsi od Jezusa". Tak Lennon wywołał skandal

W marcu 1966 roku John Lennon powiedział w wywiadzie, że Beatlesi są "bardziej popularni niż Jezus". W Wielkiej Brytanii jego słowa nie wywołały większego poruszenia. Dopiero kilka miesięcy później, po przedruku w amerykańskim magazynie dla nastolatków, część stacji radiowych zaczęła bojkotować zespół, a podczas protestów publicznie palono jego płyty.

The Beatles w 1963 r.The Beatles w 1963 r.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Dezo Hoffmann

Słowa Lennona

4 marca 1966 roku londyński "Evening Standard" opublikował obszerny tekst Maureen Cleave poświęcony Lennonowi. Muzyk mówił w nim nie tylko o Beatlesach, ale również o swoim życiu, zainteresowaniach i religii.

W pewnym momencie stwierdził, że chrześcijaństwo traci na znaczeniu, a Beatlesi są "bardziej popularni niż Jezus". Zastanawiał się również, co przeminie wcześniej: rock and roll czy chrześcijaństwo.

Nie było to wspólne stanowisko zespołu. Lennon wypowiadał własną opinię na temat zmian zachodzących wśród młodych ludzi.

Zmiana sytuacji

Pod koniec lipca 1966 roku fragment rozmowy opublikował amerykański magazyn "Datebook". Stało się to krótko przed rozpoczęciem kolejnej trasy Beatlesów po Stanach Zjednoczonych.

W nowym kontekście zdanie Lennona zaczęło funkcjonować niemal niezależnie od reszty wywiadu. Wielu odbiorców odczytało je jako przechwałkę albo obrazę chrześcijaństwa.

Najsilniejsza reakcja pojawiła się na południu USA. Część rozgłośni radiowych przestała emitować utwory Beatlesów. Organizowano również akcje, podczas których zbierano i publicznie palono płyty zespołu.

Takie wydarzenia rzeczywiście miały miejsce. W Memphis 5 sierpnia zorganizowano palenie płyt, a przed planowanymi koncertami pojawiły się także wezwania do ich odwołania.

Nie oznacza to jednak, że podobne protesty objęły całe Stany Zjednoczone. Największe oburzenie koncentrowało się w określonych środowiskach i regionach.

Wyjaśnienia Lennona

11 sierpnia, po przyjeździe Beatlesów do Chicago, Lennon stanął przed dziennikarzami i odniósł się do całej sprawy.

Tłumaczył, że nie chciał powiedzieć, iż Beatlesi są lepsi od Chrystusa. Mówił o popularności zespołu i o tym, jakie miejsce zajmowała religia w życiu młodych ludzi.

Przyznał również, że niefortunnie sformułował swoją myśl i żałuje, że jego słowa zostały odebrane w taki sposób.

Sprawa nie zakończyła się jednak na konferencji prasowej. Protesty towarzyszyły części amerykańskiej trasy, a w Memphis w pobliżu hali pojawili się również członkowie Ku Klux Klanu.

Z czasem historia została jeszcze bardziej uproszczona. Zamiast mówić, że Lennon określił Beatlesów jako "bardziej popularnych niż Jezus", zaczęto powtarzać, że zespół uznał się za "większy" albo "lepszy" od Chrystusa. e prawda była bardziej złożona.

Wybrane dla Ciebie