CIA wykopała tunel pod Berlinem. KGB znało plan od początku

CIA i brytyjski wywiad przez niemal rok przechwytywały rozmowy prowadzone przez radziecką łączność w Berlinie. W tym celu zbudowano kilkusetmetrowy tunel, którego wejście ukryto w amerykańskim kompleksie wojskowym. Sowieci wiedzieli jednak o planie, zanim jeszcze rozpoczęto podsłuch. Informacje przekazał im brytyjski agent George Blake.

Radziecki oficer przy aparaturze w odkrytym tunelu, Berlin-Altglienicke, kwiecień 1956 r.Radziecki oficer przy aparaturze w odkrytym tunelu, Berlin-Altglienicke, kwiecień 1956 r.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 3.0 | Peter Heinz Junge

Droga do kabli podzielonego miasta

W latach 50. Berlin był ważnym punktem sieci telefonicznych i telegraficznych łączących radzieckie dowództwa z innymi ośrodkami bloku wschodniego.

Dla zachodnich służb dostęp do takich przewodów oznaczał możliwość poznania informacji, których nie dało się łatwo zdobyć zwykłą obserwacją.

Amerykańska CIA oraz brytyjski Secret Intelligence Service, czyli MI6, opracowały plan dotarcia do kabli od spodu. Tunel miał prowadzić z dzielnicy Rudow, znajdującej się w sektorze amerykańskim, do Altglienicke po stronie radzieckiej.

W styczniu 1954 roku przedsięwzięcie zatwierdził dyrektor CIA Allen Dulles. Na potrzeby budowy przygotowano obiekt udający zwykłe zaplecze lotnictwa amerykańskiego, z instalacją radarową i magazynem.

Taka przykrywka pozwalała prowadzić roboty przy mniejszym ryzyku wzbudzenia podejrzeń.

Podziemna budowa i praca nad nagraniami

Jednym z problemów było ukrycie ziemi wydobywanej podczas kopania. Gdyby regularnie wywożono ją ciężarówkami, nietypowy ruch wokół magazynu mógłby zainteresować obserwatorów. Dlatego budynek wyposażono w rozległą piwnicę przeznaczoną do gromadzenia urobku.

W przygotowanym kompleksie znajdowały się również pokoje mieszkalne, kuchnia i generator. Dzięki temu osoby pracujące przy tunelu mogły korzystać z zaplecza na miejscu. Całość wyglądała jak element zwykłej infrastruktury wojskowej.

Podziemna konstrukcja miała ponad 400 metrów długości i została wzmocniona stalowymi elementami. Kiedy robotnicy dotarli do przewodów, brytyjscy technicy zamontowali urządzenia przechwytujące sygnały. Regularne nagrywanie rozpoczęło się w maju 1955 roku.

Na samym podsłuchiwaniu praca się nie kończyła. Analitycy musieli odsłuchiwać rozmowy, ustalać tożsamość ich uczestników i sprawdzać znaczenie pojedynczych informacji. Wiadomości o ruchach jednostek wojskowych, transporcie czy personelu zestawiano z innymi źródłami wywiadowczymi.

Przez okres działania tunelu zarejestrowano ponad 400 tys. rozmów oraz duże ilości korespondencji telegraficznej. Materiału było tak wiele, że według CIA opracowywano go jeszcze ponad dwa lata po zamknięciu podsłuchu.

Agent, którego nie chciano ujawnić

Jednym z ludzi znających plan był George Blake, zatrudniony w brytyjskich służbach. Jednocześnie pracował on dla KGB i przekazywał Moskwie poufne informacje. Sowieci dowiedzieli się od niego o planowanym tunelu jeszcze przed rozpoczęciem nagrywania.

Mimo tej wiedzy nie przerwali operacji od razu. Zbyt szybkie odkrycie podsłuchu mogłoby zwrócić uwagę Brytyjczyków na źródło przecieku. Dla KGB utrzymanie tajności współpracy z Blake'em było ważniejsze niż natychmiastowe zamknięcie berlińskiej instalacji.

Tunel działał do kwietnia 1956 roku. Wtedy ujawniono go podczas prac przy przewodach, a radziecka strona zaprosiła dziennikarzy do obejrzenia znaleziska. Odkryta konstrukcja stała się dowodem wykorzystywanym do publicznego oskarżenia zachodnich wywiadów.

Nagrania i pozostałości konstrukcji

Fakt, że KGB znało plan, nie oznacza automatycznie, że wszystkie przechwycone rozmowy były celowo fałszowane. Po późniejszych analizach CIA oceniała zdobyty materiał jako autentyczny i wartościowy. Było to stanowisko agencji, nie niezależnie rozstrzygnięta ocena każdego nagrania.

Wśród uzyskanych informacji wymieniano dane o radzieckich wojskach i siłach Układu Warszawskiego. Podsłuch dostarczał także szczegółów dotyczących problemów transportowych w NRD oraz stosunków między ludźmi działającymi w ramach wschodniego sojuszu.

Sam tunel również miał dalszą historię. Część jego stalowych elementów wywieziono z Berlina Wschodniego i wykorzystano podczas ćwiczeń armii NRD jako schrony oraz stanowiska dowodzenia. Po latach muzealnicy dowiedzieli się, że segmenty konstrukcji zachowały się w lesie koło Pasewalk.

W 1997 roku AlliiertenMuseum pozyskało fragment tunelu do swojej ekspozycji. Następne części odnaleziono i wydobyto w grudniu 2012 roku, a potem przewieziono do muzealnego magazynu.

Wybrane dla Ciebie