Dawali kredyty i dzierżawili pola. Tak zarabiali babilońscy bogacze

W starożytnej Babilonii można było pożyczyć srebro, wydzierżawić pole albo zaciągnąć dług pod zastaw majątku. Takimi interesami zajmowały się zamożne rodziny, które przez pokolenia pomnażały swój majątek. Niektóre zarządzały domami, ziemią i całymi gospodarstwami, a przy okazji pośredniczyły w pobieraniu podatków. Po dwóch takich rodach pozostały tysiące glinianych tabliczek, dzięki którym wiemy, jak wyglądały interesy ponad 2500 lat temu.

Tabliczka z archiwum Murashu ze zobowiązaniem dotyczącym daktyli, ok. 423 r. p.n.e.Tabliczka z archiwum Murashu ze zobowiązaniem dotyczącym daktyli, ok. 423 r. p.n.e.
Źródło zdjęć: © CC0 | Twórca tabliczki nieznany; reprodukcja: Metropolitan Museum of Art

Egibi i interesy kilku pokoleń

Jedną z najzamożniejszych rodzin zajmujących się interesami w starożytnej Babilonii był ród Egibi. Jego przedstawiciele działali głównie w Babilonie i okolicznych miejscowościach, a ich działalność można prześledzić na przestrzeni ponad stu lat, od około 606 do 484 roku p.n.e.

Pozostawili po sobie niezwykle bogate archiwum, liczące około 1700 glinianych tabliczek. Zapisywano na nich umowy handlowe, pożyczki, transakcje dotyczące nieruchomości, a nawet sprawy małżeńskie i spadkowe. Dzięki tym dokumentom znamy interesy pięciu pokoleń rodziny, a także wzmianki o przedstawicielu szóstego.

Egibi posiadali domy, pola uprawne, ogrody i łodzie. Handlowali jęczmieniem, daktylami oraz wełną, zawierali spółki i czerpali dochody z dzierżawy. Ważną częścią ich działalności było również udzielanie pożyczek.

Do prowadzenia tak rozległych interesów wykorzystywali także zniewolonych ludzi. Niektórzy z nich występowali nawet w dokumentach jako przedstawiciele właścicieli i samodzielnie zawierali transakcje w ich imieniu.

Nie oznaczało to jednak, że byli równoprawnymi wspólnikami. Pozostawali własnością swoich panów, a ich praca przyczyniała się do powiększania rodzinnego majątku.

Zobowiązania zapisane na glinianych tabliczkach

W archiwum Egibi zachowało się wiele dokumentów dotyczących długów. Na tabliczkach zapisywano, kto, komu i ile powinien zapłacić, a także termin uregulowania należności. Nie zawsze chodziło przy tym o pożyczkę srebra. Zadłużenie mogło wynikać również z zakupu towarów na kredyt, dzierżawy ziemi albo rozliczenia zbiorów.

Rodzina uczestniczyła także w pobieraniu podatków i innych należności państwowych. Jej przedstawiciele mogli na przykład zapłacić za rolnika wymaganą kwotę w srebrze, a następnie otrzymać w zamian ustaloną część plonów.

Takie rozwiązanie pozwalało właścicielowi pola wywiązać się z obowiązków wobec administracji, ale wiązało się również z ryzykiem. Wystarczył nieurodzaj, aby spłata długu stała się poważnym problemem. Zabezpieczeniem zobowiązań bywały nieruchomości, ziemia, a nawet zniewoleni ludzie.

Jeśli dłużnik nie potrafił wywiązać się z umowy, mógł stracić część majątku. Zachowane dokumenty pokazują zatem nie tylko sposoby zarabiania pieniędzy, lecz także trudności zwykłych mieszkańców Babilonii, których sytuacja finansowa często zależała od udanych zbiorów.

Murashu i gospodarka pod panowaniem Persów

Kilka pokoleń później podobne interesy prowadził ród Murashu. Jego przedstawiciele działali w V wieku p.n.e., gdy Babilonia znajdowała się pod panowaniem Persów. Siedzibą rodziny było Nippur, jedno z ważnych miast Mezopotamii.

Murashu zajmowali się przede wszystkim udzielaniem kredytów, dzierżawą gruntów oraz zarządzaniem ziemią. Wiele ich transakcji dotyczyło gospodarstw, których użytkownicy mieli obowiązek pełnienia określonych świadczeń na rzecz państwa.

Rodzina pośredniczyła między posiadaczami ziemi a perską administracją. Pomagała regulować należności, organizowała gospodarowanie gruntami i udzielała pożyczek potrzebnych do prowadzenia upraw.

Przedsiębiorcy dzierżawili również pola oraz prawa do korzystania z wody, a następnie przekazywali je kolejnym użytkownikom. Zdarzało się, że ziemia oddana pod zastaw niespłaconego długu przechodziła pod ich kontrolę. Mogli wówczas czerpać z niej dodatkowe dochody, oddając ją w poddzierżawę.

Z usług rodziny korzystali przedstawiciele różnych społeczności zamieszkujących Babilonię, w tym Judejczycy i potomkowie ludności przesiedlonej na te tereny. Rozległe kontakty handlowe Murashu świadczą o tym, jak złożone były stosunki gospodarcze w państwie perskim.

O ich działalności wiemy dzięki około 730 zachowanym dokumentom. Archiwum odnaleziono w 1893 roku w niewielkim pomieszczeniu jednego z domów w Nippur. Gliniane tabliczki zawierały umowy, pokwitowania i zobowiązania dotyczące codziennych interesów rodziny.

Większość z nich trafiła do zbiorów w Filadelfii i Stambule. To właśnie dzięki tym zapisom można dziś odtworzyć działalność ludzi, którzy przed ponad dwoma tysiącami lat pożyczali srebro, obracali ziemią i zarządzali majątkami w starożytnej Babilonii.

Wybrane dla Ciebie