Nadmuchiwane czołgi oszukiwały Niemców. Zapomniana historia

Z daleka wyglądały jak prawdziwe czołgi, choć można je było napompować i złożyć. Towarzyszył im warkot silników, radiowe meldunki i ślady gąsienic. Tak amerykańska Ghost Army przekonywała Niemców, że mają przed sobą duże zgrupowania wojsk, podczas gdy w rzeczywistości działał tam niewielki oddział wyspecjalizowany w wojskowych podstępach.

Nadmuchiwana makieta Shermana z II wojny światowej. Ilustracja poglądowa metod Ghost Army.Nadmuchiwana makieta Shermana z II wojny światowej. Ilustracja poglądowa metod Ghost Army.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | United States Army; fotograf nieznany

Jednostka przeznaczona do oszustwa

20 stycznia 1944 roku Amerykanie utworzyli 23rd Headquarters Special Troops, jednostkę znaną później jako Ghost Army, czyli Armia Duchów. Pod dowództwem Harry’ego Reedera służyło w niej około 1100 żołnierzy. Ich zadaniem było udawanie sił wielokrotnie większych od własnego oddziału.

W jej szeregach znaleźli się artyści, projektanci, specjaliści od kamuflażu, radiotelegrafiści, inżynierowie i fachowcy od dźwięku. Ludzie, którzy przed wojną zajmowali się reklamą lub projektowaniem, mogli wykorzystać swoje doświadczenie do stworzenia wiarygodnej wojskowej inscenizacji.

Latem 1944 roku Ghost Army rozpoczęła działania we Francji. Nie miała zastępować prawdziwych dywizji w walce.

Jej zadaniem było ukrywanie ich ruchów i przekonywanie niemieckiego rozpoznania, że amerykańskie oddziały znajdują się gdzie indziej, niż były naprawdę.

Makieta musiała dać się zauważyć

Za przygotowanie pozornych zgrupowań odpowiadali m.in. żołnierze 603. batalionu kamuflażu. Przywozili na miejsce gumowe makiety czołgów, dział i ciężarówek, a następnie napełniali je powietrzem za pomocą kompresorów.

Z odpowiedniej odległości pojazdy wyglądały jak rzeczywisty sprzęt wojskowy.

Nie chodziło jednak o to, by wszystko dokładnie zamaskować. Niektóre makiety ustawiano tak, żeby niemieccy obserwatorzy mogli je zauważyć. Pozorne niedopatrzenie miało pomóc przeciwnikowi dojść do błędnego wniosku, że wykrył duże amerykańskie zgrupowanie.

Sam widok czołgów nie wystarczał. Wokół przygotowywano stanowiska i wojskowe oznaczenia, a na ziemi tworzono ślady przypominające przejazd ciężkich pojazdów.

Pomagali przy tym żołnierze kompanii zabezpieczającej, dbający również o bezpieczeństwo całej operacji.

Hałas i radio uzupełniały obraz

Iluzja miała działać także wtedy, gdy niczego nie było widać. Specjaliści od dźwięku odtwarzali przez głośniki nagrania silników i przemieszczających się oddziałów. Aparaturę przewożono na pojazdach, a hałasy mogły sugerować ruch wojska nawet po zapadnięciu zmroku.

Równolegle radiotelegrafiści prowadzili fikcyjną łączność. Nadawali komunikaty mające przypominać meldunki prawdziwych jednostek, a nawet naśladowali indywidualny sposób posługiwania się alfabetem Morse’a przez ich operatorów. Dzięki temu nasłuch niemiecki mógł uznać, że śledzone wcześniej oddziały nadal pozostają na miejscu.

W przedstawieniu uczestniczyli też zwykli żołnierze. Nosili oznaczenia formacji, które właśnie udawali, i zachowywali się tak, by ich obecność pasowała do obrazu tworzonego przez makiety, dźwięki i radiowe meldunki. Wszystkie elementy musiały opowiadać tę samą, nieprawdziwą historię.

Od frontu do odtajnienia

Ghost Army przeprowadziła ponad dwadzieścia operacji, za każdym razem dostosowując pozorowane zgrupowania do sytuacji na froncie.

Nie była to jednak bezpieczna zabawa w wojsko. Żołnierze działali w pobliżu nieprzyjaciela, a niewielki oddział musiał sprawiać wrażenie znacznie silniejszego.

Jedną z ważnych akcji przeprowadzono w marcu 1945 roku podczas operacji Viersen. Amerykanie stworzyli wtedy pozory obecności 30. i 79. Dywizji Piechoty w wybranym rejonie. Zabieg miał odciągnąć uwagę Niemców od rzeczywistych miejsc przeprawy przez Ren, przygotowywanej przez amerykańską 9. Armię.

Po wojnie o działalności jednostki przez długi czas nie mówiono publicznie. Jej historia stała się szerzej znana dopiero po odtajnieniu dokumentów w 1996 roku. 21 marca 2024 roku weteranów Ghost Army oraz pokrewnej jednostki działającej we Włoszech uhonorowano Złotym Medalem Kongresu.

Wybrane dla Ciebie