Nie tylko Gall Anonim. Najsłynniejsi polscy kronikarze
O polskich kronikarzach, tworzących w wiekach średnich, można mówić i pisać dużo. To właśnie dzięki ich wytężonej pracy możemy dzisiaj śledzić z większą lub mniejszą dokładnością nasze najstarsze dzieje. Jacy kronikarze zapisali się na tym tle najbardziej, oprócz Galla Anonima, o którym pewnie słyszał każdy? Oto zestawienie najsłynniejszych polskich skrybów średniowiecznych.
Gall Anonim – panegirysta Bolesława Krzywoustego
To autor pierwszej polskiej kroniki, powstałej w latach 1112-1116. Zwyczajowo nazywa się go Gallem Anonimem, choć według wielu badaczy poprawniejsza nazwa to Anonim tzw. Gall. I rzeczywiście coś w tym nazewnictwie musi być na rzeczy, skoro uważa się go najczęściej za przybysza z Francji (Galli).
Istnieją też hipotezy wywodzące Anonima z innych stron Europy, w tym z Węgier, Włoch i Niemiec. Niestety żadna z tych hipotez nie jest dostatecznie udokumentowana źródłowo. Według wszelkiego prawdopodobieństwa, kronikarz przed przybyciem na dwór Bolesława III Krzywoustego bawił przez jakiś czas na Węgrzech, poznając bardzo dobrze ten kraj i jego historię, co też następnie udowodnił na kartach swej kroniki.
Utwór, który wyszedł spod pióra Galla Anonima, jest podzielony na trzy księgi. Pierwsza z nich dotyczy najstarszych dziejów państwa piastowskiego do momentu narodzin Bolesława Krzywoustego (1085), na którego zlecenie rozpoczął zresztą później pisanie kroniki. Druga księga obejmuje wydarzenia z lat 1086-1108, zaś trzecia zostaje doprowadzona do roku 1113.
Kronika w zachowanej postaci sprawia wrażenie wyraźnie niedokończonej. Trudno przesądzić, co mogło na to wpłynąć. Ten sekret kronikarz wziął ze sobą do grobu. Nie jest również znana data śmierci Galla i miejsce jego pochówku.
Wśród zawodowych historyków Gall Anonim cieszy się szczególnym poważaniem. Materiał do spisania najstarszych dziejów państwa polskiego dostarczyły mu wcześniejsze przekazy pisane oraz tradycja ustna. Bezpośrednimi informatorami skryby byli ludzie z otoczenia Bolesława Krzywoustego. Niektóre z wydarzeń Gall widział na własne oczy.
Mistrz Wincenty Kadłubek – pierwszy rodzimy kronikarz
Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem jest autorem drugiego w historii Polski dzieła historiograficznego. W przeciwieństwie do Anonima zwanego Gallem, na temat Kadłubka. Jak przypuszczają historycy, był on pierwszych w dziejach naszego kraju człowiekiem, noszącym tytuł magistra. Wiadomo, iż Wincenty odbył studia zagraniczne. Najprawdopodbniej ukończył uniwersytet w Paryżu, choć niektórzy wskazują także na włoską Bolonię.
W 1208 roku mistrz Wincenty został wybrany na biskupa krakowskiego. Ze stanowiska tego dobrowolnie zrezygnował kilka lat później, po czym znalazł się w klasztorze cysterskim w Jędrzejowie. Tam też zmarł w 1223 roku.
Pisanie swojej kroniki Kadłubek rozpoczął około 1190 roku. Miał wówczas około 40 lat życia za sobą (nie jest znana dokładna data jego narodzin). Swoje dzieło pisał jeszcze w 1205 roku, jednak zasadniczą jego część ukończył już w 1202 roku.
Kronika Wincentego składa się na czterech obszernych ksiąg, przy czym ostania z nich jest uznawana w gronie specjalistów za najwartościowszą. Opisuje ona bowiem wypadki, które Kadłubek przeżył z autopsji i znał ich właściwy przebieg jak mało kto.
Mistrz Wincenty Kadłubek pisanie swojego utworu zainagurował na polecenie księcia krakowskiego Kazimierza II Sprawiedliwego. Nie dziwi też, iż dziejopis tam, gdzie było to możliwe wysławiał pod niebiosa swego mecenasa, którego przedstawił jako ucieleśnienie władcy ze wszech miar idealnego.
Janko z Czarnkowa – prawa ręka Kazimierza Wielkiego
To kolejna osoba duchowna (archidiakon gnieźnieński), która podjęła się spisania rodzimych dziejów. Zrobił piorunującą karierę polityczną i kościelną u boku króla Kazimierza Wielkiego (1333-1370). W 1366 roku został mianowany na podkanclerza Korony Królestwa Polskiego. Podkancerstwo utracił po zaledwie czterech latach po wmieszaniu się w spisek, wymierzony w nowego króla Polski – Ludwika Andegaweńskiego.
Janko z Czarnkowa w ostatnich latach swego życia (zm. 5 kwietnia 1387 roku) rozpoczął pisanie kroniki („Chronica Polonorum”), obejmującej lata 1370-1384, a więc panowanie Ludwika Węgierskiego i czasy bezkrólewia. Rzecz jasna, swój utwór kronikarz napisał po łacinie. Dopiero w 1905 roku przetłumaczono go na język polski za sprawą Józefa Żerbiłły.
Janko z Czarnkowa należał do zdecydowanych przeciwników Ludwika Andegaweńskiego i nie szczędził negatywnych ocen pod jego adresem w swym dziele. Kronika Janka stanowi cenne źródło do dziejów politycznych i społecznych Polski w drugiej połowie XIV wieku. W spodządzonym przez niego utworze odnaleźć można wprawdzie pewne błędy merytoryczne, jednak jest ich tak mało, że nie wpływa to ogólną jego wartość.
Część historyków utrzymuje, iż Janko z Czarnkową był także autorem innych źródeł historiograficznych, w tym „Kroniki Wielkopolskiej” oraz „Kroniki Wielkiej”. Niestety badania źródłoznawcze nad wymienionymi źrodłami na tym etapie są nadal niesatysfakcjonujące, co nie pozwala na kategoryczne przesądzenie całej sprawy. Trzeba więc poczekać na jakiś większy przełom naukowy, który nie wiadomo, czy w ogóle nastąpi.
Jan Długosz – ostatni polski kronikarz średniowieczny
Największym dziełem Jana Długosza (1415-1480) są opasłe „Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego” („Annales seu cronicae incliti Regni Polonia”), które pisał z przerwami przez kilkadziesiąt lat na podstawie zebranych z wielką starannością źródeł różnej proweniencji. Kronika Długosza – jak twierdzą specjaliści – nie ma odpowiednika w średniowiecznej historiografii europejskiej.
Swoje zacięcie dziejopisarskie Długosz uzewnętrznił również w opracowaniu innych pomniejszych dzieł. W latach 147-1480 sporządził „Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis”, gdzie drobiazgowo opisał stan posiadania kościoła krakowskiego. Na szczególne wyeksponowanie zasługują także „Katalogi biskupów” oraz „Banderia Pruthenorum”. W tym pierwszym źródle skryba przedstawił biogramy polskich biskupów, począwszy od czasów zamierzchłych, w drugim zaś opisał chorągwie krzyżackie zdobyte pod Grunwaldem.
Długosz pochodził z wielodzietnej, niezbyt zamożnej rodziny. Wprawdzie nie zdołał ukończyć studiów uniwersyteckich, jednak był bardzo bystrym młodzieńcem, zostając w wieku 16 lat notariuszem biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego. Jemu to też zawdzięczał kolejne awanse w karierze kancelaryjnej. Rzecz jasna, wpłynęło to na pozytywny obraz sylwetki biskupa znajdującej się w kronice.
Jan Długosz z ramienia króla Kazimierza Jagiellończyka wielokrotnie też brał udział w misjach dyplomatycznych. Był poza tym wychowcą czterech synów królewskich: Władysława, Kazimierza, Jana Olbrachta i Aleksandra.
Bibliografia
- Dąbrowski J., Dawne dziejopisarstwo polskie, Wrocław-Warszawa-Kraków 1964.
- Jasiński T., O pochodzeniu Galla Anonima, Kraków 2008.
- Michałowska T., Literatura polskiego średniowiecza, Warszawa 2011.
- Myśliwski G., Wincenty Kadłubek, Pierwszy rodzimy kronikarz [https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1392738,Wincenty-Kadlubek-Pierwszy-rodzimy-kronikarz].
- Szczur S., Historia Polski, Średniowiecze, Kraków 2002.