Luksusowy liniowiec
Lusitania należała do brytyjskiej linii Cunard. Od początku imponowała rozmiarami, prędkością i wystrojem, a przez krótki czas była największym statkiem pasażerskim na świecie.
Jej budowę wspierał rząd brytyjski, ponieważ szybkie liniowce mogły w razie wojny zostać przystosowane do celów wojskowych.
Nie oznaczało to jednak, że w 1915 roku Lusitania była okrętem wojennym. Nadal pływała jako nieuzbrojony statek pasażerski na regularnej trasie między Nowym Jorkiem a Liverpoolem.
Niemcy ostrzegają przed podróżą
W lutym 1915 roku Niemcy ogłosiły wody wokół Wysp Brytyjskich strefą wojenną. U-Booty miały atakować statki wspierające handel i zaopatrzenie przeciwnika.
1 maja, w dniu wypłynięcia Lusitanii z Nowego Jorku, niemiecka ambasada opublikowała w amerykańskiej prasie ostrzeżenie. Pasażerów informowano, że podróż brytyjskimi statkami po tych wodach wiąże się z ryzykiem.
Komunikat nie powstrzymał rejsu. Nie rozstrzygał też najważniejszej kwestii: czy niemiecki okręt podwodny miał prawo zatopić pasażerski liniowiec bez wcześniejszego ostrzeżenia i umożliwienia ludziom ewakuacji.
Amunicja
Lusitania rzeczywiście przewoziła materiały przeznaczone dla brytyjskiego wysiłku wojennego.
W oficjalnym manifeście ładunkowym wymieniono m.in. 4200 skrzyń nabojów karabinowych oraz elementy związane z amunicją artyleryjską.
Nie był to później odkryty sekret. Ładunek zgłoszono zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Niemcy po katastrofie przedstawiali jednak statek jako jednostkę wojskową i twierdzili, że znajdowały się na nim również działa. Tego zarzutu nie udało się wiarygodnie potwierdzić.
Lusitania przewoziła więc kontrabandę wojenną, ale nie była uzbrojonym okrętem prowadzącym działania bojowe.
Jedna torpeda
7 maja 1915 roku, u południowych wybrzeży Irlandii, Lusitanię zaatakował niemiecki U-20 dowodzony przez Waltera Schwiegera.
Okręt podwodny wystrzelił jedną torpedę.
Krótko po jej uderzeniu doszło do drugiej, silnej eksplozji. Jej dokładnej przyczyny do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić, dlatego nie można uznać jej za dowód na eksplozję przewożonej amunicji.
Lusitania zatonęła w około 18 minut. Szybkie przechylenie się statku utrudniało opuszczanie łodzi ratunkowych.
Zginęło około 1200 osób, w tym 128 obywateli Stanów Zjednoczonych.
Międzynarodowy kryzys
Niemcy argumentowali, że Lusitania przewoziła materiały wojenne i tym samym wspierała przeciwnika.
Stany Zjednoczone podkreślały natomiast, że obecność takiego ładunku nie usprawiedliwiała zatopienia statku pasażerskiego bez ostrzeżenia.
Katastrofa wywołała poważny kryzys dyplomatyczny i zwiększyła niechęć części amerykańskiej opinii publicznej do Niemiec. Nie doprowadziła jednak od razu do przystąpienia USA do wojny. Stało się to dopiero w kwietniu 1917 roku.
Lusitania nie była zwykłym statkiem całkowicie niezwiązanym z wojną. Przewoziła pasażerów, ale również materiały potrzebne Wielkiej Brytanii. Nie była jednak zakamuflowanym okrętem bojowym, jak przedstawiała ją niemiecka propaganda.
Jej zatopienie stało się jednym z najbardziej znanych przykładów tego, jak wojna na morzu zaczęła zacierać granicę między żeglugą cywilną a zaopatrzeniem walczących państw.