20 lat koncesji
Ekipa Eiffla wzniosła wieżę na Wystawę Światową w 1889 roku, zorganizowaną w stulecie rewolucji francuskiej. Była wtedy najwyższą wieżą świata, a podczas wystawy weszło na nią 1 953 122 gości.
W pierwszym tygodniu dziesiątki tysięcy osób ruszyły schodami w górę, choć windy jeszcze nie działały. 8 stycznia 1887 roku przedstawiciele państwa francuskiego i miasta Paryża podpisali z Eiffelem umowę.
Inżynier dostał prawo eksploatacji wieży przez 20 lat, licząc od 31 grudnia 1889 roku, a od 1 stycznia 1910 roku właścicielem obiektu miało zostać miasto Paryż. Strony nie zapisały obowiązku rozbiórki, więc dalszy los konstrukcji pozostawał otwarty.
Przeciwników nie brakowało. 14 lutego 1887 roku na pierwszej stronie paryskiego dziennika "Le Temps" ukazał się protest około 40 artystów. Kompozytor Charles Gounod, pisarz Guy de Maupassant i Charles Garnier, architekt gmachu Opery Paryskiej, znaleźli się wśród sygnatariuszy, którzy nazwali projekt "bezużyteczną i potworną wieżą Eiffla".
10 września 1889 roku Gounod przyjął zaproszenie Eiffla na kawę w jego apartamencie na szczycie. Mimo sukcesu wieży graniczna data pozostawała ta sama: 31 grudnia 1909 roku.
Widmo rozbiórki
W 1900 roku zainteresowanie było już wyraźnie mniejsze. Podczas kolejnej Wystawy Światowej wieżę odwiedziło 1 024 897 osób, niemal o połowę mniej niż 11 lat wcześniej.
W 1894 roku uczestnicy konkursu na projekty związane z wystawą 1900 roku dostali swobodę modyfikowania wieży, a nawet proponowania jej zniszczenia. Organizatorzy nie wybrali żadnego z tych pomysłów. W 1903 roku paryscy radni poważnie rozważali jednak rozbiórkę, planując przekształcenie Pola Marsowego.
Paryscy radni mieli już precedens: Galerie des Machines, ogromną halę maszyn wzniesioną na wystawę z 1889 roku. W 1906 roku zdecydowali o jej usunięciu, a w 1909 roku konstrukcję rozebrano. Eiffel potrzebował dla swojej wieży zastosowania, którego radni nie mogliby łatwo zignorować.
Sygnał na cztery kilometry
Takie zastosowanie pojawiło się dzięki telegrafii bezprzewodowej, czyli przesyłaniu wiadomości bez kabla za pomocą fal radiowych. 5 listopada 1898 roku Eugène Ducretet, francuski konstruktor aparatury naukowej i pionier łączności radiowej, przesłał z wieży sygnał alfabetem Morse’a, systemem kropek i kresek, do paryskiego Panteonu, mauzoleum wybitnych Francuzów oddalonego o około cztery kilometry.
W 1903 roku do prób dołączył kapitan Gustave Ferrié, oficer francuskich wojsk inżynieryjnych zajmujący się wojskową telegrafią bezprzewodową. Eiffel udostępnił mu wieżę i sfinansował instalację wspornika anteny na jej szczycie.
Rok później Ferrié uzyskał łączność z fortami oddalonymi o około 400 kilometrów, potem z bazą morską w Bizercie w Tunezji, a w 1908 roku zasięg prób sięgnął około 6000 kilometrów. W 1909 roku wojskowi urządzili pod Polem Marsowym stałą stację radiotelegraficzną.
Mieli już do dyspozycji punkt łączności o zasięgu liczonym w tysiącach kilometrów. Przed końcem koncesji paryscy radni dostali więc konkretny argument za zachowaniem wieży: łączność wojskową.
Co było potem?
Od 1 stycznia 1910 roku Eiffel dostał przedłużenie koncesji o kolejne 70 lat. W 1913 roku operatorzy stacji wysyłali telegramy do Ameryki oraz do statków znajdujących się w zasięgu około 6000 kilometrów. Podczas I wojny światowej francuscy operatorzy przechwytywali z wieży niemieckie wiadomości radiowe.
Wieża zachowała funkcję nadawczą długo po śmierci swojego konstruktora. 15 marca 2022 roku technicy zamontowali na jej szczycie z helikoptera sześciometrową antenę dla DAB+ (Digital Audio Broadcasting), cyfrowego systemu nadawania radia. Konstrukcja osiągnęła 330 metrów.
Ponad 100 lat wcześniej trzeba było przekonać paryskich radnych, że warto ją zostawić. Dziś na wieży działa 120 anten, a z jej szczytu nadal nadaje się programy radiowe i telewizyjne.