Spotkanie Anglików z Powhatanami. Toast miał zakończyć się rzezią

Współczesny widok terenu James Fort w Jamestown, dawnej stolicy kolonii Wirginia.Współczesny widok terenu James Fort w Jamestown, dawnej stolicy kolonii Wirginia.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 2.0 | Ken Lund

W maju 1623 roku angielscy koloniści w Wirginii spotkali się z przedstawicielami Powhatanów, aby rozmawiać m.in. o odzyskaniu jeńców. Według jednego z zachowanych listów Anglicy podali uczestnikom spotkania zatrute wino, a następnie zaczęli strzelać. Autor donosił o setkach ofiar. Władze kolonii przedstawiały jednak inną wersję wydarzeń, dlatego dokładny przebieg i bilans ataku pozostają niepewne.

Osady i narastający konflikt

Anglicy założyli Jamestown w 1607 roku na ziemiach zamieszkanych przez rdzenne społeczności Wirginii. Początkowo ich kontakty z Powhatanami obejmowały zarówno handel, jak i spory o żywność oraz zajmowaną ziemię.

Wraz z rozwojem kolonii przybysze potrzebowali coraz większych obszarów pod osadnictwo i uprawę tytoniu.

Powhatanowie tworzyli rozległy związek społeczności, a nie jedną osadę podporządkowaną miejscowemu wodzowi. Ważnymi przywódcami byli Opitchapam oraz Opechancanough, odpowiedzialny za działania wojenne. Ich polityka musiała uwzględniać coraz silniejszą obecność Anglików.

22 marca 1622 roku Powhatanowie przeprowadzili skoordynowane ataki na osady kolonistów. Zginęła wówczas około jedna trzecia angielskich mieszkańców. Część ludzi dostała się do niewoli, a ich uwolnienie stało się przedmiotem późniejszych negocjacji.

Rozmowy w czasie wojny

Po atakach koloniści rozpoczęli wyprawy odwetowe, niszcząc osady, uprawy i zapasy żywności przeciwnika. Rozmowy o pokoju toczyły się równolegle z działaniami wojennymi.

Zawieszenie walk nie zawsze oznaczało zamiar trwałego porozumienia, ponieważ mogło również służyć przygotowaniu kolejnych wypraw.

W maju 1623 roku do przedstawicieli Powhatanów wyruszyła grupa dowodzona przez kapitana Williama Tuckera. Zachowane relacje wspominają o niewielkiej łodzi, na której oprócz dowódcy znajdowało się dwunastu uzbrojonych ludzi. Jednym z tematów spotkania miało być odzyskanie angielskich jeńców.

Według późniejszych opisów po negocjacjach Anglicy zaproponowali toast. Wino miało zawierać truciznę, a gdy uczestnicy spotkania zaczęli ją spożywać, koloniści otworzyli ogień.

Przygotowanie zatrutego napoju bywa przypisywane lekarzowi Johnowi Pottowi. Jego udział nie został jednak jednoznacznie potwierdzony. Badacze wskazują na podejrzenia dotyczące tej postaci, nie przedstawiając ich jako dowiedzionego faktu.

List

Jednym z najważniejszych świadectw jest list Roberta Bennetta do jego brata Edwarda, datowany na 9 czerwca 1623 roku. Autor opisał wyprawę Tuckera z 22 maja i donosił o otruciu uczestników spotkania. Nie dysponował jednak pewnymi danymi o liczbie ofiar.

W liście pojawia się wiadomość o około dwustu otrutych oraz pięćdziesięciu kolejnych osobach zabitych podczas odwrotu Anglików. Te liczby później wielokrotnie powtarzano. Nie pochodziły jednak z imiennego spisu zmarłych ani z niezależnego dochodzenia.

Wątpliwości dotyczą również miejsca zdarzenia. Zachowane dokumenty oraz ich interpretacje wskazują różne rzeki i osady, a niektóre lokalne upamiętnienia przyjmują jedną z wersji jako pewną.

Nie ma wystarczających podstaw, aby bez zastrzeżeń umieszczać spotkanie w osadzie Patawomeck. W opracowaniach rozpatruje się zarówno przekazy związane z Potomakiem, jak i te wskazujące na rzekę Pamunkey.

Kolonialne władze odpowiadają

W dokumencie sporządzonym w 1624 roku gubernator i rada kolonii odnieśli się do oskarżeń o masowe otrucie Powhatanów. Przyznali, że podczas wyprawy zabrano truciznę, ale utrzymywali, iż nie wiedzą, czy rzeczywiście jej użyto. Podawali też znacznie mniejszą liczbę zastrzelonych, wynoszącą dziewięć osób.

Także tego stanowiska nie można traktować jako bezstronnego ustalenia. Kolonialne władze odpowiadały na zarzuty kierowane przeciwko ich postępowaniu. Rozbieżności między ich relacją a listem Bennetta uniemożliwiają przyjęcie dokładnego bilansu ofiar bez poważnych zastrzeżeń.

Anglicy twierdzili również, że zabili Opechancanougha. Wiadomość była fałszywa, ponieważ przywódca przeżył wydarzenia z 1623 roku. Zmarł dopiero w 1646 roku.

Wojna trwała nadal. Koloniści podejmowali kolejne wyprawy wymierzone w osady Powhatanów, niszcząc i przejmując ich plony. Pokój kończący drugą wojnę angielsko-powhatańską zawarto dopiero w 1632 roku.

Wybrane dla Ciebie