Urodził się w Białymstoku. Stał się twarzą dyplomacji Stalina

Pochodził z zamożnej rodziny bankierów z Białegostoku, ale zamiast rodzinnego interesu wybrał działalność rewolucyjną. Meir Wallach zajmował się przemytem broni, a w Paryżu wpadł z banknotami pochodzącymi z jednego z najkrwawszych napadów w historii carskiej Rosji. Kilkadziesiąt lat później, już jako Maksim Litwinow, stanął na czele radzieckiej dyplomacji i przekonywał świat do pokojowej współpracy.

Józef Beck w rozmowie z Maksimem Litwinowem (1934) Józef Beck w rozmowie z Maksimem Litwinowem (1934)
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Syn bankiera, który został rewolucjonistą

Meir Wallach urodził się w 1876 roku w Białymstoku, w zamożnej żydowskiej rodzinie bankierskiej. Mógł związać przyszłość z finansami, ale zainteresował się ruchem rewolucyjnym. W 1898 roku w Kijowie wstąpił do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji.

Trzy lata później znalazł się w więzieniu, z którego zdołał uciec wraz z innymi działaczami. Następnie pracował dla leninowskiej "Iskry", zajmując się kolportażem nielegalnej prasy. W 1903 roku opowiedział się po stronie bolszewików.

Po rewolucji 1905 roku i fali aresztowań wyjechał na Zachód. Tam zajął się zdobywaniem broni oraz organizowaniem jej przemytu do Rosji. Kupował karabiny, rewolwery i materiały wybuchowe, a następnie szukał sposobów na dostarczenie ich rewolucjonistom.

Niniejszy tekst powstał na podstawie najnowszej książki Wiktora Suworowa "Bożek na kurhanie" (Wydawnictwo Rebis, Poznań 2026). Książkę można zamówić w wielu księgarniach, w tym na empik.com pod tym linkiem.

Okładka książki Wiktora Suworowa, Bożek na kurhanie (wyd. Rebis, Poznań 2026) © Licencjodawca

Tysiące karabinów na pokładzie parowca

Jedną z największych operacji przemytniczych tamtego okresu była wyprawa parowca "John Grafton". Statek zakupiono w 1905 roku dzięki pieniądzom japońskiego wywiadu, który podczas wojny z Rosją wspierał przeciwników caratu. Za przedsięwzięciem stał oficer Akashi Motojirō.

Jednostkę przemianowano na "Luna" i załadowano ponad 15 tysiącami karabinów, 2,5 tysiąca rewolwerów, milionami nabojów oraz trzema tonami materiałów wybuchowych. Broń miała trafić do fińskich i rosyjskich rewolucjonistów.

Część ładunku wyładowano w pobliżu Jakobstad, ale później statek osiadł na mieliźnie. We wrześniu 1905 roku kapitan rozkazał go wysadzić, aby nie dostał się w ręce Rosjan. Część dostarczonych karabinów trafiła do okolicznych mieszkańców, którzy wykorzystywali je nawet podczas polowań na łosie.

Podobna wpadka przydarzyła się Litwinowowi w 1906 roku. Broń, którą przekazał kaukaskiemu rewolucjoniście Kamo, miała zostać przemycona przez Morze Czarne. Jacht osiadł jednak na mieliźnie u wybrzeży Rumunii, a porzucony ładunek rozkradli miejscowi rybacy.

Krwawy napad w centrum Tyflisu

W kwietniu 1907 roku w Berlinie Lenin, Stalin, Leonid Krasin i Litwinow omawiali sposoby zdobycia pieniędzy na działalność partyjną. Dwa miesiące później w Tyflisie, dzisiejszym Tbilisi, doszło do napadu, który odbił się szerokim echem poza granicami Rosji.

26 czerwca na placu Erywańskim ludzie Kamo zaatakowali konwój przewożący gotówkę. W stronę strażników poleciały bomby, po czym rozpoczęła się strzelanina. Ładunki przygotowano przy udziale Krasina i przemycono do miasta ukryte w sofie.

Bilans zamachu był tragiczny. Według części przekazów zginęło około 40 osób, a kilkadziesiąt odniosło obrażenia. O wydarzeniu informowały zagraniczne gazety, opisując eksplozje i chaos na zatłoczonym placu.

Łup, którego nie dało się łatwo wydać

Napastnicy zdobyli ogromną sumę. W zależności od źródła wartość łupu szacowano na 241-341 tysięcy rubli. Dla porównania rosyjski generał major zarabiał wówczas około 1500 rubli rocznie.

Problem polegał na tym, że znaczna część skradzionych pieniędzy znajdowała się w nowych banknotach o nominale 500 rubli. Bank dysponował ich numerami seryjnymi, co znacznie utrudniało wymianę.

Bolszewicy postanowili więc spróbować szczęścia poza Rosją. W styczniu 1908 roku zaplanowano równoczesną wymianę banknotów w kilku europejskich miastach. Carska Ochrana znała jednak szczegóły przedsięwzięcia dzięki informacjom przekazanym przez swojego agenta, Jakowa Żytomirskiego.

Wśród zatrzymanych znalazł się Wallach. Francuska policja ujęła go w Paryżu w związku z próbą wymiany pieniędzy pochodzących z napadu. Przy rewolucjoniście znaleziono banknoty, których numery odpowiadały skradzionej gotówce.

Rosyjskie władze zażądały jego wydania. Francuski minister sprawiedliwości Aristide Briand potraktował jednak sprawę jako przestępstwo polityczne. Wallach uniknął ekstradycji i musiał jedynie opuścić Francję. Przeniósł się do Wielkiej Brytanii. Przez pewien czas uczył języków w Belfaście, a później zamieszkał w Londynie. W 1916 roku poślubił Angielkę Ivy Low.

Od przemytnika do szefa radzieckiej dyplomacji

Po rewolucji bolszewickiej Wallach, znany już jako Maksim Litwinow, rozpoczął karierę dyplomatyczną. W 1921 roku został zastępcą ludowego komisarza spraw zagranicznych, a w 1930 roku objął kierownictwo całego resortu.

Dawny organizator przemytu broni stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych radzieckich dyplomatów. Zabiegał o rozbrojenie i współpracę międzynarodową, a po dojściu Hitlera do władzy opowiadał się za wspólnym frontem przeciwko Niemcom.

3 maja 1939 roku Stalin odsunął go od stanowiska. Zastąpił go Wiaczesław Mołotow, który niespełna cztery miesiące później podpisał z Niemcami pakt Ribbentrop-Mołotow. Litwinow miał później zauważyć, że trudno byłoby sobie wyobrazić, aby to właśnie on podpisał porozumienie z Hitlerem.

Były szef radzieckiej dyplomacji zmarł 31 grudnia 1951 roku w Moskwie. Oficjalnie przyczyną śmierci był zawał serca. Po latach Anastas Mikojan wspominał jednak o ciężarówce, która miała uderzyć w samochód Litwinowa. Jego żona i córka odrzucały sugestie o zamachu, podtrzymując wersję o naturalnej przyczynie śmierci.

Źródło

Niniejszy tekst powstał na podstawie najnowszej książki Wiktora Suworowa "Bożek na kurhanie" (Wydawnictwo Rebis, Poznań 2026). Książkę można zamówić w wielu księgarniach, w tym na empik.com pod tym linkiem.

Okładka książki Wiktora Suworowa, Bożek na kurhanie (wyd. Rebis, Poznań 2026) © Licencjodawca
Wybrane dla Ciebie