Skąd wzięło się złoto Montezumy?
Kiedy Hernán Cortés przybył do Tenochtitlán w 1519 roku, państwem Mexico rządził Montezuma II. Od jego imienia wzięła się nazwa skarbu, ale nie należy zakładać, że wszystko, co zabrali Hiszpanie, należało osobiście do władcy.
Bogactwo Tenochtitlán nie ograniczało się zresztą do złota. Daniny, dary i przedmioty przechowywane w mieście obejmowały także kosztowne tkaniny, wyroby z piór oraz kamienie cenione przez miejscową ludność. Zdobywcy patrzyli jednak przede wszystkim na kruszec.
Bernal Díaz del Castillo, który uczestniczył w wyprawie Cortésa, opisał, jak Hiszpanie domagali się złota od Montezumy. Władca miał nakazać sprowadzanie go również z innych miejscowości.
Relację tę Díaz spisał po latach, dlatego podawane przez niego sumy lepiej traktować ostrożnie. Ważniejsze jest to, skąd według jego świadectwa pochodził łup: nie był jednym zbiorem kosztowności, który przez cały czas leżał w królewskim skarbcu.
Z ozdób zrobili sztaby
Hiszpanie nie zachowali wszystkich wyrobów w postaci, w jakiej je znaleźli. Díaz wspomina, że miejscowi złotnicy pomagali zdejmować złote elementy z ozdób i przetapiać metal. Powstawały szerokie sztaby, łatwiejsze do podziału i przewiezienia.
Dla zdobywców liczyła się przede wszystkim zawartość złota. Przy przetapianiu bezpowrotnie ginęły jednak przedmioty wykonane przez okolicznych rzemieślników. To, co wcześniej było częścią stroju, tarczy czy ceremonialnej ozdoby, stawało się kawałkiem metalu.
O niszczeniu kosztowności mówią nie tylko Hiszpanie. W Kodeksie Florenckim, opartym na relacjach rdzennej ludności, opisano odrywanie złotych części od wyrobów z piór i innych ozdób, a następnie ich przetapianie.
Te świadectwa pomagają zrozumieć, dlaczego poszukiwania "skarbu Montezumy" są tak trudne: wiele przedmiotów zniknęło, zanim Hiszpanie opuścili miasto.
Noc, podczas której stracili łup
Latem 1520 roku sytuacja Hiszpanów w Tenochtitlán stała się nie do utrzymania. Cortés postanowił wyprowadzić swoich ludzi nocą.
Z jego późniejszego listu do króla Karola V wynika, że część złota przeznaczonego dla monarchy załadowano na konia, a resztę kosztowności rozdzielono między uczestników odwrotu. Kruszec nie znajdował się więc w jednym miejscu.
Na grobli prowadzącej z miasta wycofujących się zaatakowali mieszkańcy Mexico. W walkach zginęli ludzie Cortésa i jego rdzenni sojusznicy. Hiszpanie stracili także broń, konie oraz znaczną część niesionego dobytku. Cortés pisał o tych wydarzeniach, tłumacząc królowi przebieg klęski i los powierzonego mu złota. Jego list jest cennym świadectwem, ale przedstawia również wersję dowódcy, który musiał wyjaśnić poniesione straty.
Nie wszystko, co wpadło do wody lub zostało porzucone, czekało tam przez stulecia na odkrywców. Według relacji zapisanych w Kodeksie Florenckim mieszkańcy Mexico przeszukiwali później kanały i zbierali pozostawione przedmioty, w tym złote sztaby oraz ozdoby. Część łupu mogła więc szybko wrócić w ich ręce.
Tenochtitlán upadło dopiero w 1521 roku. Słynna utrata złota nastąpiła wcześniej, podczas odwrotu Hiszpanów z miasta.
Sztaba wydobyta z dawnego kanału
W marcu 1981 roku podczas prac w centrum dzisiejszego miasta Meksyk znaleziono złotą sztabę ważącą około 1,93 kilograma. Leżała w dawnym kanale, niedaleko grobli, którą ludzie Cortésa próbowali wydostać się z Tenochtitlán.
Archeolodzy porównali miejsce odkrycia z relacjami o odwrocie, a skład metalu z innymi wyrobami Mexików. Ich zdaniem sztaba powstała ze złota przetopionego na potrzeby Hiszpanów i została utracona podczas nocnej ucieczki. Dziś można ją zobaczyć w Museo Nacional de Antropología w mieście Meksyk.
Znalezisko nie mówi, do kogo należały wszystkie przedmioty użyte do wykonania sztaby. Nie wskazuje też miejsca, w którym miałaby leżeć reszta łupu. Jest jednak materialnym śladem wydarzeń znanych dotąd przede wszystkim z dawnych relacji.
Czy odnaleziono skarb Montezumy?
Odnaleziono jedną sztabę, lecz nie "skarb" w postaci kompletnego, ukrytego zbioru. Nie wiemy, ile złota Hiszpanie utracili podczas odwrotu ani jaki los spotkał każdą z zabranych kosztowności. Część przetopiono, część rozdzielono między ludzi, a część Mexikowie mogli odzyskać po walce.
Zaginionego złota szukano już w kolejnych stuleciach. Zainteresował się nim nawet syn Cortésa.
Sam fakt prowadzenia poszukiwań nie dowodzi jednak, że łup zakopano w jednym miejscu. Odnaleziona sztaba pozwala powiedzieć coś pewniejszego: przynajmniej część złota pozostała na trasie ucieczki Hiszpanów.