Ucieczka Henryka Walezego. Z Wawelu wymknął się w przebraniu

Ucieczka Henryka Walezego w malarskim wyobrażeniu Artura Grottgera z 1860 roku.Ucieczka Henryka Walezego w malarskim wyobrażeniu Artura Grottgera z 1860 roku.
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Artur Grottger

Nocą z 18 na 19 czerwca 1574 roku Henryk Walezy potajemnie opuścił Kraków. Polski król jechał do Francji, gdzie po śmierci brata otworzyła się przed nim droga do tronu. Kiedy na Wawelu odkryto jego zniknięcie, zorganizowano pościg. Uciekiniera dogoniono, ale zamiast zawrócić, zapewnił, że jeszcze wróci do Rzeczypospolitej.

Elekcja Henryka Walezego

Po śmierci Zygmunta Augusta w 1572 roku wygasła męska linia Jagiellonów. O tym, kto obejmie tron Rzeczypospolitej, miała zdecydować szlachta podczas wolnej elekcji. Kandydatów popierały różne europejskie dwory, zainteresowane zdobyciem wpływów nad Wisłą.

Henryk był młodszym bratem króla Francji Karola IX. Jego kandydaturę promował dyplomata Jean de Monluc, zabiegający o przychylność polskiej szlachty. Dla Walezjuszów wybór francuskiego księcia oznaczał szansę na nowy sojusz i osłabienie pozycji Habsburgów.

Elekcja w 1573 roku przyniosła Henrykowi zwycięstwo. Nie miał jednak otrzymać nieograniczonej władzy. Zasady ustrojowe określały artykuły henrykowskie, natomiast indywidualne zobowiązania przyszłego monarchy zapisano w pacta conventa.

Henryk dotarł do Krakowa w lutym 1574 roku, a 21 lutego koronowano go w katedrze wawelskiej. Oczekiwano również, że poślubi Annę Jagiellonkę, siostrę Zygmunta Augusta. Do ślubu nie doszło.

Nowy król otaczał się przede wszystkim francuskimi dworzanami. Nie znał polskiego, co utrudniało mu bezpośrednie kontakty z poddanymi i nie pomagało w zdobywaniu zaufania miejscowych elit.

Wiadomość z Francji i nocny wyjazd

30 maja 1574 roku zmarł Karol IX. Henryk, jako jego następca, mógł objąć dziedziczny tron Francji. Wiadomość o śmierci brata dotarła do Krakowa w czerwcu, niespełna cztery miesiące po polskiej koronacji.

Zamiast uzgodnić wyjazd z senatem, monarcha postanowił działać w tajemnicy. W przebraniu i w towarzystwie niewielkiej grupy Francuzów wymknął się nocą z Wawelu, kierując się ku granicy.

Gdy zauważono jego nieobecność, rozpoczęto pościg. Dowodził nim Jan Tęczyński, który dogonił królewski orszak w okolicach Pszczyny, już poza granicami Rzeczypospolitej.

Tęczyński próbował przekonać władcę do powrotu. Henryk nie zmienił jednak decyzji. Obiecał, że po uporządkowaniu spraw we Francji przyjedzie ponownie, po czym kontynuował podróż na zachód.

Obietnica powrotu

Potajemny wyjazd nie oznaczał automatycznej utraty polskiej korony. W Rzeczypospolitej rozpoczął się spór o to, czy nieobecnego monarchę nadal należy uznawać za prawowitego władcę.

Część szlachty uważała, że Henryk naruszył zobowiązania wobec poddanych i tym samym zwolnił ich z obowiązku posłuszeństwa. Senatorowie początkowo nie chcieli jednak ogłaszać bezkrólewia, licząc na powrót króla.

Wyznaczono mu termin przyjazdu do maja 1575 roku. Henryk nie stawił się w Rzeczypospolitej, a w listopadzie rozpoczęto kolejną elekcję. Polityczne oczekiwanie na jego powrót dobiegło końca.

W tym czasie Walezy umocnił już swoją pozycję we Francji. 13 lutego 1575 roku został koronowany jako Henryk III.

Nie zrzekł się przy tym oficjalnie polskiej korony. Choć nie wrócił do Rzeczypospolitej i utracił możliwość sprawowania w niej rządów, do końca życia używał również tytułu króla Polski.

Wybrane dla Ciebie