Udawali policjantów. W 81 minut muzeum straciło pół miliarda dolarów

O 1.24 23-letni nocny strażnik bostońskiego muzeum sztuki Isabella Stewart Gardner Museum wpuścił dwóch mężczyzn w policyjnych mundurach. Po 81 minutach fałszywi policjanci odjechali z 13 dziełami; ich łączną wartość szacuje się na ponad 500 mln dolarów. Wśród łupów były "Koncert" holenderskiego malarza Johannesa Vermeera i jedyny znany pejzaż morski jego rodaka Rembrandta van Rijna.

Rama, w której znajdowała się "Burza na Jeziorze Galilejskim"Rama, w której znajdowała się "Burza na Jeziorze Galilejskim"
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Federal Bureau of Investigation

Policyjny mundur

Była noc z 17 na 18 marca 1990 roku, gdy w Bostonie kończyły się obchody Dnia Świętego Patryka. Richard "Rick" Abath, nocny strażnik i muzyk, usłyszał przez domofon, że policjanci przyjechali w sprawie zakłócenia porządku. Złamał regulamin i otworzył im służbowe wejście.

Mężczyźni kazali Abathowi sprowadzić drugiego ochroniarza. Potem oznajmili, że to napad, skuli obu kajdankami, zakleili im oczy i usta taśmą oraz przykuli do rur w oddzielnych pomieszczeniach piwnicy.

Nie pokazali broni, a żaden z ochroniarzy nie uruchomił przycisku alarmowego.

O 1.48 włamywacze dotarli do Pokoju Holenderskiego, galerii na drugim piętrze; ich ruchy rejestrowały czujniki. Tam wisiały dzieła, które zabrali chwilę później. Dwaj ochroniarze byli już w piwnicy, więc droga przez galerie stała otworem.

Nóż przy płótnie

Z ram wycięli dwa obrazy Rembrandta: "Chrystusa podczas burzy na Jeziorze Galilejskim" i "Damę i dżentelmena w czerni".

Pierwszy był jedynym znanym pejzażem morskim artysty. "Koncert" Vermeera, jeden z około 36 zachowanych obrazów przypisywanych temu malarzowi, oraz "Krajobraz z obeliskiem" holenderskiego malarza Govaerta Flincka wyjęli z ram.

Zabrali też maleńką akwafortę z autoportretem Rembrandta, niewiele większą od znaczka pocztowego. Ten sam obiekt skradziono z muzeum już w 1970 roku; po kilku miesiącach anonimowy handlarz sztuką pomógł go odzyskać.

Do łupu trafiło też pięć prac francuskiego artysty Edgara Degasa, chińskie rytualne naczynie gu z brązu z XII wieku p.n.e. oraz zwieńczenie w kształcie orła ze sztandaru elitarnej Gwardii Cesarskiej francuskiego cesarza Napoleona Bonapartego. Z pierwszego piętra wynieśli jeszcze "Chez Tortoni" francuskiego malarza Édouarda Maneta.

Na swoim miejscu zostało "Porwanie Europy" weneckiego malarza Tycjana. Dlaczego złodzieje wybrali właśnie taki zestaw, do dziś nie wiadomo.

Trop sprzed doby

Przed wyjściem sprawcy zabrali zapis monitoringu z nocy włamania. Zostawili jednak zapis z poprzedniej nocy.

W 2015 roku agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI) opublikowali nagranie: około dobę przed napadem samochód podjechał pod to samo wejście, a Abath wpuścił do środka nieznanego mężczyznę, również wbrew regulaminowi.

Śledczy nie ustalili publicznie, czy ta wizyta miała związek z kradzieżą. Abath przez całe życie zaprzeczał, by pomagał złodziejom, i nigdy nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. Zmarł w 2024 roku.

O 2.45 sprawcy odjechali po dwóch kursach do samochodu. Ochroniarze pozostawali skrępowani aż do 8.15, gdy dotarła policja. Żadnego z 13 skradzionych obiektów nie odzyskano. Od tamtej pory miejsce łupu pozostaje nieznane.

Ramy bez obrazów

Sprawcy wycięli albo wyjęli z ram pięć obrazów. Uszkodzili cztery ramy porzucone w Pokoju Holenderskim, a ramę po "Chez Tortoni" zostawili w biurze ówczesnego szefa ochrony.

Konserwatorzy naprawili wszystkie pięć, a w 1994 roku pracownicy muzeum ponownie zawiesili puste ramy na ścianach.

W historycznych galeriach nie wolno zastąpić brakujących obrazów innymi. Amerykańska kolekcjonerka i mecenas sztuki Isabella Stewart Gardner otworzyła muzeum w 1903 roku i osobiście rozmieściła dzieła oraz przedmioty w salach. W testamencie zakazała trwałych zmian w ekspozycji.

Śledztwo nadal trwa. Agenci FBI pracują nad nim razem ze śledczymi federalnej prokuratury w Massachusetts, a władze muzeum oferują do 10 mln dolarów za informacje prowadzące do bezpiecznego zwrotu dzieł oraz dodatkowe 100 tys. dolarów za odzyskanie napoleońskiego orła.

Wybrane dla Ciebie