Zapraszali znajomych na oglądanie zwłok. Tak wyglądały pokazy

Lord Londesborough, brytyjski arystokrata oraz badacz i kolekcjoner starożytności, zaprosił gości do domu przy 144 Piccadilly w Londynie. Na karcie z 10 czerwca 1850 roku podano konkretną godzinę: wpół do trzeciej miała zostać rozwinięta "mumia z Teb". Salonowe pokazy były jednak tylko częścią dużo większej mody.

Egipska mumiaEgipska mumia
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp | Oussama Bergaoui

Egipt na salonach

Moda rosła od czasu francuskiej wyprawy do Egiptu w 1798 roku. Generał Napoleon Bonaparte zabrał wtedy ze sobą ponad 160 uczonych, artystów i inżynierów, którzy badali zabytki, przyrodę i współczesny im kraj.

Ich prace wykorzystano w "Description de l’Égypte", wielotomowym wydawnictwie o Egipcie, którego pierwsze tomy ukazały się w 1809 roku. W 1822 roku Jean-François Champollion, francuski badacz języków starożytnych, ogłosił przełom w odczytywaniu hieroglifów.

Pięć lat później stanął na czele pierwszego muzeum egipskiego w paryskim Luwrze. Europejczycy coraz intensywniej badali i kolekcjonowali zabytki z Egiptu, a do muzeów oraz prywatnych zbiorów trafiały też ludzkie szczątki.

Szczególnie przyciągały mumie. Pod kolejnymi warstwami płótna można było znaleźć amulety i zobaczyć ślady sposobu balsamowania, a badacz miał przed sobą ciało sprzed setek lub tysięcy lat.

Wkrótce podobne oględziny zaczęto urządzać przed publicznością.

Ciało jako widowisko

Giovanni Battista Belzoni, włoski siłacz cyrkowy, podróżnik i poszukiwacz starożytności, dobrze rozumiał siłę spektaklu. W 1821 roku wykorzystał rozwijanie mumii do promocji swojej wystawy w Egyptian Hall, londyńskiej sali wystawowej przy Piccadilly.

Wśród widzów znalazł się Thomas Joseph Pettigrew, brytyjski chirurg i badacz starożytności. Wiosną i latem 1833 roku sam przeprowadził trzy pokazy dla przedstawicieli brytyjskich elit, a rok później wydał "A History of Egyptian Mummies", pierwszą naukową analizę staroegipskich praktyk pogrzebowych opublikowaną po angielsku.

Pettigrew odwijał bandaże, oglądał ciało, szukał amuletów i próbował wyciągać wnioski o technikach balsamowania. Publiczność słuchała wykładu, ale jednocześnie patrzyła, jak człowiek sprzed tysięcy lat zostaje odsłonięty warstwa po warstwie.

Siedemnaście lat później podobną scenę zaplanowano w prywatnym domu.

Mumia

Na zaproszeniu lorda Londesborough wydrukowano dokładny adres, datę i godzinę: poniedziałek, 10 czerwca 1850 roku, 144 Piccadilly, wpół do trzeciej. Zapowiedziano rozwinięcie mumii z Teb. To nie anonimowa anegdota zapisana po latach, ale zachowana karta przygotowana na konkretne popołudnie.

Jest mocnym dowodem na prywatne pokazy, nie dowodem, że podobną rozrywkę urządzał każdy zamożny wiktorianin. Rozwijanie mumii odbywało się też podczas wykładów i biletowanych demonstracji, a wśród uczestników byli lekarze, badacze starożytności i przedstawiciele elit.

Najbardziej przejmujący dokument pochodzi jednak z końca stulecia. Tym razem wiadomo, co zrobiono z ciałem i co uczestnicy zabrali ze sobą do domu.

Bandaże na pamiątkę

24 lutego 1897 roku H.W. Mengedoht, angielski orientalista zajmujący się między innymi Egiptem i Asyrią, wygłosił w Dulwich w Londynie wykład o mumiach. Rozwinął mumię kobiety wypożyczoną z kolekcji Horniman Free Museum, muzeum założonego przez handlarza herbatą i kolekcjonera Fredericka Hornimana.

W sprawozdaniu z wydarzenia zapisano, że ciało mierzyło w bandażach nieco ponad pięć stóp, czyli nieco ponad 152 cm. Po zdjęciu płócien stwierdzono, że mózg usunięto przez nozdrza, a wnętrzności przez nacięcie w lewym boku.

Paznokcie dłoni i stóp zachowały się i były zabarwione henną. Na końcu Frederick Horniman wręczył każdemu z obecnych mały fragment płótna z mumii na pamiątkę.

Tkanina, która przez stulecia spoczywała na ciele zmarłej, została podzielona między uczestników wykładu. Coraz większa troska o zachowanie zabytków miała jednak zmienić sposób badania takich szczątków.

Bez rozcinania bandaży

Władze British Museum, londyńskiego muzeum, odmówiły Pettigrewowi zgody na zbadanie w ten sposób jednej lub dwóch mumii ze swoich zbiorów. Badacze muzeum podkreślają, że wiele ciał otwieranych w XIX wieku zostało poważnie i nieodwracalnie uszkodzonych.

W latach 1963–1965 specjaliści przebadali przenośnym aparatem rentgenowskim 78 mumii z kolekcji British Museum. Od 1991 roku ponad 30 poddano tomografii komputerowej.

Dzięki temu można było oceniać między innymi wiek, płeć, choroby, sposób mumifikacji i przedmioty ukryte przy ciele bez zdejmowania bandaży. Dziś dzięki obrazowaniu medycznemu badacze mogą zajrzeć pod płótna bez powtarzania dziewiętnastowiecznego spektaklu.

Wybrane dla Ciebie