Kto pierwszy wynalazł telefon? Odpowiedź nie jest prosta

14 lutego 1876 roku do amerykańskiego urzędu patentowego trafiły dokumenty dwóch wynalazców pracujących nad przesyłaniem głosu na odległość. Alexander Graham Bell złożył pełny wniosek patentowy. Elisha Gray przedstawił jedynie wstępne zastrzeżenie dotyczące swojego pomysłu. Ta różnica miała duże znaczenie.

Portret Alexandra Grahama Bella Portret Alexandra Grahama Bella
Źródło zdjęć: © Domena publiczna | Moffett Studio

Dwa zgłoszenia jednego dnia

Pełnomocnik Bella dostarczył do urzędu kompletny wniosek o patent. Prawnik Graya złożył natomiast tzw. caveat, czyli dokument informujący, że wynalazca pracuje nad określonym rozwiązaniem i zamierza w przyszłości wystąpić o jego opatentowanie.

Gray opisał w nim m.in. nadajnik cieczowy oraz sposób przesyłania głosu przez obwód telegraficzny. Nie był to jednak pełny wniosek patentowy. Sam wynalazca zaznaczał, że nadal prowadzi doświadczenia.

Oba dokumenty trafiły do urzędu 14 lutego. Według historyków wniosek Bella złożono kilka godzin wcześniej, ale późniejsze opowieści o niemal dosłownym wyścigu prawników do urzędu są zbyt uproszczone.

Istotniejsze było coś innego: Bell od razu wystąpił o patent, podczas gdy Gray na tym etapie chciał jedynie zabezpieczyć swój pomysł przed złożeniem właściwego wniosku.

Bell otrzymuje patent

7 marca 1876 roku Bell dostał patent nr 174465. Dokument dotyczył sposobu przekazywania dźwięku za pomocą zmian natężenia prądu odpowiadających drganiom powietrza.

Patent nie chronił wyłącznie jednego konkretnego aparatu. Obejmował szerszą metodę przesyłania dźwięku, co później okazało się bardzo ważne w sporach z konkurencją.

Zaledwie trzy dni po przyznaniu patentu Bell i Thomas Watson przeprowadzili udaną próbę przesłania zrozumiałej mowy. Bell miał więc zarówno ochronę prawną swojego rozwiązania, jak i działające urządzenie, które mógł dalej udoskonalać.

Skąd wzięły się podejrzenia?

Kontrowersje pojawiły się dlatego, że podczas pierwszej udanej próby Bell wykorzystał nadajnik cieczowy przypominający rozwiązanie opisane wcześniej przez Graya.

Z czasem pojawiły się oskarżenia, że Bell mógł poznać treść poufnego dokumentu konkurenta dzięki pracownikowi urzędu patentowego. Nie ma jednak podstaw, by przedstawiać kradzież pomysłu jako udowodniony fakt.

Spór dotyczył między innymi tego, kiedy Bell poznał szczegóły konstrukcji nadajnika i w jaki sposób znalazły się one w dokumentacji jego wynalazku. Sąd Najwyższy nie uznał jednak, że patent został zdobyty dzięki oszustwu.

Co więcej, późniejsze telefony Bella nie opierały się na tym samym nadajniku cieczowym. Sporne rozwiązanie było ważnym etapem doświadczeń, ale nie stało się podstawą rozwijanej później konstrukcji.

Patent był dopiero początkiem

Jeszcze w 1876 roku Bell zaprezentował telefon podczas Wystawy Stulecia w Filadelfii. Rok później powstała Bell Telephone Company.

Wynalazca miał też zaplecze finansowe. Thomas Sanders i Gardiner Hubbard wspierali jego prace, a utworzona firma mogła rozwijać aparaty, budować sieć i bronić praw patentowych przed konkurentami.

W 1888 roku Sąd Najwyższy utrzymał najważniejsze roszczenia wynikające z patentu Bella. Nie oznaczało to, że Bell samodzielnie wymyślił każdy element telefonu. Potwierdzało natomiast jego prawa do opatentowanej metody przesyłania mowy.

Elisha Gray pracował nad podobnym problemem i tego samego dnia przedstawił własne rozwiązanie. Nie złożył jednak wtedy pełnego wniosku o patent. Bell zrobił to od razu, szybko zaprezentował działający telefon, a później miał firmę zdolną rozwijać i chronić jego wynalazek.

Wybrane dla Ciebie