Traktat, który rozpętał spór
Punktem wyjścia był traktat w Tordesillas z 1494 roku. Hiszpania i Portugalia podzieliły w nim strefy zamorskiej ekspansji linią biegnącą przez Atlantyk. Portugalczycy rozwijali szlak wokół Afryki i w 1498 roku Vasco da Gama dotarł do Indii. Hiszpanie szukali więc własnej drogi do bogactw Azji.
Szczególnie kuszące były Moluki, źródło goździków należących do najdroższych towarów epoki. Problem polegał na tym, że nie było jasne, po której stronie podzielonego świata leżą wyspy.
Ówczesne metody nie pozwalały wystarczająco dokładnie określać długości geograficznej. Po wyprawie Vasco Núñeza de Balboi, który w 1513 roku dotarł do wielkiego oceanu po zachodniej stronie Ameryki, coraz bardziej realna stawała się jednak myśl, by do Azji dostać się od zachodu.
Portugalczyk w służbie Hiszpanii
Taką właśnie propozycję przedstawił Ferdynand Magellan. Portugalski żeglarz miał za sobą służbę na Oceanie Indyjskim i dobrze znał realia ekspansji swojego kraju w Azji. Po konflikcie z królem Manuelem I przeniósł się do Hiszpanii i zaoferował swój projekt Karolowi I.
Magellan przekonywał, że na południu Ameryki istnieje przejście prowadzące na ocean odkryty przez Balboę. Utrzymywał również, że Moluki znajdują się po hiszpańskiej stronie stref wyznaczonych w Tordesillas. To było kluczowe: jeśli miał rację, Hiszpania mogła sięgnąć po niezwykle dochodowy handel goździkami bez naruszania praw Portugalii.
Wyprawę sfinansowała przede wszystkim Korona, przy znaczącym udziale prywatnego kapitału, zwłaszcza kupca Cristóbala de Haro. Jej przeznaczenie zdradzała sama nazwa: Armada de Molucca, czyli flota skierowana ku Molukom.
Pięć statków i około 240 ludzi
W skład armady weszły Trinidad, San Antonio, Concepción, Victoria i Santiago. Źródła różnią się w szczegółach dotyczących liczebności załogi, ale dokumenty sporządzone przed wypłynięciem wymieniają 239 osób.
Była to grupa wielonarodowa. Znaleźli się w niej m.in. Antonio Pigafetta, który pozostawił szczegółową relację z podróży, baskijski żeglarz Juan Sebastián Elcano oraz Enrique z Malakki, zniewolony sługa i tłumacz Magellana.
Flota opuściła Sanlúcar de Barrameda 20 września 1519 roku. Jej zadaniem było otwarcie szlaku handlowego do Moluków, lecz najpierw należało dokonać czegoś, czego wcześniej żaden europejski żeglarz nie zdołał zrobić: znaleźć przejście z Atlantyku na ocean leżący po drugiej stronie Ameryki.
Po wielu miesiącach poszukiwań Magellan odnalazł cieśninę, która dziś nosi jego imię. W listopadzie 1520 roku pozostałe okręty wyszły na wielki ocean, nazwany przez dowódcę Spokojnym. Wkrótce okazało się jednak, jak bardzo Europejczycy nie doceniali jego rozmiarów. Rejs trwał miesiącami, a załogi cierpiały z powodu głodu i szkorbutu.
Do Moluków bez Magellana
Magellan nie zobaczył wysp, dla których rozpoczął wyprawę. Zginął 27 kwietnia 1521 roku w walce na filipińskiej wyspie Mactan. Straty były tak duże, że załodze zabrakło ludzi do obsadzenia wszystkich pozostałych jednostek. Concepción spalono.
Dopiero w listopadzie 1521 roku Trinidad i Victoria dotarły do Moluków. Ładownie wypełniono goździkami. Wymagający naprawy Trinidad pozostał na miejscu, a później bezskutecznie próbował wrócić na wschód przez Pacyfik. Ostatecznie dostał się w ręce Portugalczyków.
Victoria pod dowództwem Elcana wybrała przeciwny kierunek. Przebyła Ocean Indyjski, opłynęła Przylądek Dobrej Nadziei i, unikając portugalskich portów oraz okrętów, ruszyła ku Hiszpanii.
Powrót z wyprawy
6 września 1522 roku Victoria wpłynęła do Sanlúcar de Barrameda. Na jej pokładzie znajdowało się osiemnastu członków załogi, którzy ukończyli cały rejs, oraz około 26 ton goździków. Wartość tego ładunku była ogromna – według szacunków przewyższała koszt całej wyprawy.
Ekspedycja dotarła więc do upragnionych Wysp Korzennych, ale jednocześnie pokazała, że zachodnia droga jest zbyt długa i niebezpieczna, by łatwo przekształcić ją w regularny szlak handlowy. Spór o same Moluki trwał jeszcze kilka lat. Dopiero traktat w Saragossie z 1529 roku sprawił, że Hiszpania odstąpiła Portugalii swoje roszczenia do wysp w zamian za 350 tysięcy dukatów w złocie.
Najbardziej spektakularny rezultat wyprawy nie był więc tym, po co Magellan wyruszył. Victoria jako pierwszy statek w dziejach opłynęła Ziemię, a ludzie Elcana jako pierwsi ukończyli taki rejs. Podróż unaoczniła też Europejczykom ogrom Pacyfiku i skalę odległości dzielących kontynenty. Wszystko zaczęło się jednak od próby znalezienia zachodniej drogi do kilku wysp, na których rosły niezwykle cenne goździki.
Źródło
Niniejszy tekst powstał na podstawie najnowszej książki Rogera Crowleya "Walka o przyprawy. XVI-wieczna rywalizacja, która ukształtowała nowożytny świat" (Wydawnictwo Rebis, Poznań 2026).
Książkę można zamówić, klikając ten link.