Mózg Piłsudskiego. Oto tajemnica umysłu marszałka

Józef Piłsudski chciał, aby po śmierci naukowcy zbadali jego mózg. Gdy zmarł w Belwederze, lekarze potraktowali tę deklarację jak ostatnią wolę i rozpoczęli projekt, który miał wyjaśnić tajemnicę umysłu marszałka.

Powitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w WarszawiePowitanie Józefa Piłsudskiego na Dworcu Wiedeńskim w Warszawie
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Życzenie Piłsudskiego

Po zwycięstwie w Bitwie Warszawskiej Piłsudski powiedział, że chciałby przekazać swój mózg do badań. Najbliżsi zapamiętali tę deklarację. Gdy marszałek zmarł 12 maja 1935 roku w Belwederze, postanowili ją spełnić.

Zgodę na wykorzystanie mózgu wyrazili jego żona Aleksandra oraz brat Adam. Lekarze niemal od razu zaczęli przygotowania do sekcji. Oprócz ustalenia przyczyny zgonu musieli zadbać o wyjęcie i zabezpieczenie mózgu tak, by nadawał się do późniejszych badań.

Osoby z otoczenia Piłsudskiego zwracały uwagę na jego pamięć i szybkość podejmowania decyzji. Naukowcy mieli sprawdzić, czy takim zdolnościom towarzyszyły cechy anatomiczne odróżniające mózg marszałka od mózgu przeciętnego człowieka.

Poszukiwanie takiego związku odpowiadało sposobowi myślenia części ówczesnych uczonych.

Nocna sekcja w Belwederze

Sekcję przeprowadzono w nocy z 12 na 13 maja, w jednym z pomieszczeń Belwederu. Lekarze musieli pracować z myślą o tym, że wyjęty mózg będzie przedmiotem szczegółowych analiz. Otworzyli czaszkę chirurgicznie i zachowali organ w całości.

Większe uszkodzenia mogłyby utrudnić oględziny oraz badanie poszczególnych części. Z ciała wyjęto również serce marszałka.

Pracy lekarzy przyglądały się osoby z najbliższego otoczenia Piłsudskiego. Jeden ze świadków na widok ciała na krótko stracił panowanie nad sobą. Obecni oglądali sekcję człowieka, który jeszcze poprzedniego dnia pozostawał jedną z najważniejszych postaci w państwie.

Mózg umieszczono w formalinie i wykonano dokumentację fotograficzną. Na zachowanych zdjęciach widać go między innymi na biurku w gabinecie. Fotografie miały dokumentować przebieg sekcji i służyć uczonym podczas dalszych prac.

Kilka dni później mózg wysłano z Warszawy do Polskiego Instytutu Badania Mózgu w Wilnie. Do wileńskiej placówki dotarł 21 maja 1935 roku.

Półkule, zakręty i płaty

Głównym badaczem był Maksymilian Rose, związany z Uniwersytetem Stefana Batorego. Analizował obie półkule, układ zakrętów i proporcje poszczególnych płatów. Mózg ważył 1460 gramów.

Rose dostrzegł też kilka cech jego budowy, które zamierzał dokładniej opisać przy użyciu metod mikroskopowych.

Uczeni nie planowali poprzestać na jednym opracowaniu. Przygotowywali kolejne etapy badań, a materiał zgromadzony w Wilnie miał posłużyć do dalszych porównań. Cały program wymagał kilku lat pracy. Nie udało się jednak doprowadzić go do końca.

Tylko pierwszy tom

W 1938 roku Rose opublikował dwujęzyczne opracowanie "Mózg Józefa Piłsudskiego". Była to pierwsza część planowanej serii. Kilka miesięcy później badacz zmarł, zanim zdążył przygotować następne tomy.

Dalsze prace przerwał wybuch II wojny światowej. Zgromadzone materiały uległy rozproszeniu, a plan szczegółowego opisania mózgu marszałka pozostał niezrealizowany.

Ocalały pojedyncze egzemplarze albumu z fotografiami i wynikami badań. Jeden z nich przechowuje Archiwum Akt Nowych wraz z dokumentami pochodzącymi z Belwederu. Zachowana publikacja przedstawia zatem tylko część prac, które uczeni zamierzali przeprowadzić.

Badania nie przyniosły ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy zdolności Piłsudskiego znajdowały odzwierciedlenie w budowie jego mózgu. Pozostały zdjęcia i opis pierwszego etapu przedsięwzięcia podjętego na życzenie marszałka.

Wybrane dla Ciebie