Niezwykły pies. Służył w Iraku i Afganistanie

Lucca przez sześć lat służyła jako pies wykrywający materiały wybuchowe w Korpusie Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Przeszła setki patroli w Iraku i Afganistanie.

Niezwykły pies. Służył w Iraku i AfganistanieNiezwykły pies. Służył w Iraku i Afganistanie
Źródło zdjęć: © Pexels - darmowy dostęp

Lucca szuka bomb dla Marines

Lucca była wyszkolonym psem wojskowym, którego zadaniem było wykrywanie materiałów wybuchowych i ukrytej broni. Pracowała na czele patroli, zanim żołnierze weszli w teren, na którym mogły znajdować się improwizowane ładunki wybuchowe.

Ze swoim pierwszym przewodnikiem, Chrisem Willinghamem, została połączona w 2006 roku. Później dwukrotnie trafiła z nim do Iraku, gdzie brała udział między innymi w operacjach nad Tygrysem na południe od Bagdadu oraz w rejonie Ad-Diwanijji.

Jej praca nie polegała na wykonywaniu efektownych sztuczek. Lucca miała wyszukać zagrożenie wcześniej niż człowiek, zatrzymać patrol i wskazać miejsce, które należało sprawdzić.

Korpus Piechoty Morskiej podawał, że w ciągu sześciu lat służby zidentyfikowała blisko 40 improwizowanych ładunków wybuchowych.

Ponad 400 misji Lucci

W 2011 roku Lucca zaczęła pracować z kapralem Juanem Rodriguezem. Ich zespół został wybrany spośród 60 drużyn z psami wojskowymi do wyjazdu do Afganistanu, gdzie wspierał Marines w prowincji Helmand.

Tam Lucca i Rodriguez prowadzili patrole przez teren, na którym dużym zagrożeniem były improwizowane ładunki wybuchowe. PDSA podawała, że podczas sześciu lat aktywnej służby Lucca zaliczyła ponad 400 misji w Iraku i Afganistanie.

Szczególnie ważny był jej sposób pracy. Pies mógł być wysyłany przed żołnierzy i sprawdzać drogę, zanim przeszła nią reszta oddziału. Według danych Marines podczas patroli prowadzonych przez Luccę żaden żołnierz idący za nią nie został ranny.

W Afganistanie Lucca i Rodriguez poprowadzili 75 patroli. Jeszcze 7 marca 2012 roku pies wykrył ładunek naciskowy leżący bezpośrednio na trasie marszu, dzięki czemu patrol został zatrzymany, a niebezpieczne miejsce zabezpieczono.

Ostatni patrol w Afganistanie

23 marca 2012 roku Lucca znów szła przed patrolem. Najpierw wskazała stóg siana na polu makowym, gdzie znaleziono skład broni, a później wykryła około 14-kilogramowy ładunek naciskowy, który został unieszkodliwiony.

Patrol ruszył dalej. Gdy Rodriguez skierował Luccę na pobliską ścieżkę, pod psem eksplodował kolejny ładunek. Lucca straciła przednią lewą łapę i doznała poważnych oparzeń klatki piersiowej, szyi i głowy.

Rodriguez pobiegł do rannego psa, założył opaskę uciskową i przeniósł Luccę w bezpieczniejsze miejsce. Wezwano ewakuację medyczną, a w ciągu około dziesięciu minut była już w drodze po specjalistyczną pomoc. Żaden z żołnierzy patrolu nie został ranny.

Luccę przetransportowano z Afganistanu do Niemiec, a następnie do bazy Camp Pendleton w Kalifornii. Jej lewa przednia łapa została amputowana, ale pies szybko nauczył się poruszać na trzech kończynach. PDSA informowała, że już dziesięć dni po zranieniu Lucca ponownie chodziła.

Medal po zakończeniu służby

Uraz zakończył jej karierę wojskową. W czasie rehabilitacji rozpoczęto formalności związane z przejściem Lucci na emeryturę, a później zamieszkała w Kalifornii z Chrisem Willinghamem i jego rodziną.

5 kwietnia 2016 roku w Wellington Barracks w Londynie otrzymała Medal Dickina, wyróżnienie PDSA ustanowione w 1943 roku dla zwierząt odznaczających się odwagą lub wyjątkowym oddaniem podczas służby. Lucca została pierwszym psem Korpusu Piechoty Morskiej USA uhonorowanym tym medalem.

Jej wojskowa historia zakończyła się więc nie na polu w Afganistanie, lecz kilka lat później podczas uroczystości w Londynie. Za psem, który po eksplozji musiał nauczyć się chodzić na trzech łapach, stało wcześniej ponad 400 misji i sześć lat pracy na czele patroli.

Wybrane dla Ciebie