Arystokratyczne nazwisko
Mary Theresa Olivia Cornwallis-West urodziła się w czerwcu 1873 roku w walijskim zamku Ruthin. Najbliżsi nazywali ją Daisy.
Jej rodzice wywodzili się ze starych rodzin arystokratycznych. Takie pochodzenie nadal zapewniało prestiż, lecz nie rozwiązywało problemów finansowych. Majątek Cornwallis-Westów od dawna się kurczył.
Rodzina wciąż należała do brytyjskich elit. Dzieci otrzymały odpowiednie wychowanie i od najmłodszych lat uczyły się zasad obowiązujących w najlepszym towarzystwie.
Dobre małżeństwa zawarło również rodzeństwo Daisy. Jej siostra została żoną księcia Westminsteru, jednego z najzamożniejszych ludzi w kraju. Brat poślubił później Lady Randolph Churchill, matkę Winstona Churchilla.
Sama Daisy wyróżniała się urodą i swobodą w kontaktach z ludźmi. Chętnie zapraszano ją na przyjęcia, fotografowano i przedstawiano kolejnym wpływowym rodzinom.
Brak dużego posagu nie przekreślał więc jej szans. W końcu XIX wieku nazwisko, znajomości i wygląd mogły otworzyć drogę do małżeństwa, które całkowicie zmieniało pozycję kobiety.
Ślub z dziedzicem śląskiej fortuny
Hans Heinrich XV von Hochberg należał do jednej z najbogatszych rodzin arystokratycznych na kontynencie. Jego ród posiadał rozległe dobra na Śląsku i czerpał ogromne zyski z kopalń węgla.
Daisy poślubiła go 8 grudnia 1891 roku w kościele St Margaret’s przy Westminsterze.
O randze uroczystości świadczyła obecność księcia Walii Edwarda i jego żony Aleksandry. Małżeństwo łączyło rodzinę o świetnych brytyjskich koneksjach z rodem dysponującym potężnym zapleczem finansowym.
Różnica majątkowa między narzeczonymi była wyraźna. Cornwallis-Westowie nie mogli już pozwolić sobie na wesele odpowiadające pozycji pana młodego. Wydatki związane z ceremonią przejęli Hochbergowie.
Po ślubie Daisy wkroczyła do świata bogactwa, którego wcześniej nie znała. Jej mąż podarował jej naszyjnik z pereł, wspominany później jako najdłuższy tego rodzaju klejnot.
Prezent szybko stał się częścią legendy księżnej. Pokazywał też skalę zmiany, jaka nastąpiła w jej życiu w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Angielka na dworze Hochbergów
Po ślubie Daisy zamieszkała na Śląsku. Jej życie toczyło się pomiędzy rezydencjami w Fürstenstein i Pless.
Nowe otoczenie różniło się od brytyjskich salonów, które znała od dzieciństwa. Musiała nauczyć się zasad panujących na niemieckim dworze i odnaleźć w rozbudowanym ceremoniale wielkiego arystokratycznego domu.
Nie porzuciła jednak własnego stylu.
Wyróżniała się bezpośrednim sposobem bycia i upodobaniem do niecodziennych pomysłów. Jednym z nich było trzymanie w Fürstenstein oswojonego wilka. W sztywnym świecie dworskich reguł takie zachowanie natychmiast zapamiętywano.
Daisy i Hans Heinrich doczekali się czworga dzieci. Od księżnej oczekiwano reprezentowania rodu, prowadzenia domu i zapewnienia mu potomków.
Jednocześnie zachowała kontakty z Wielką Brytanią. Dzięki temu poruszała się między brytyjską i niemiecką arystokracją, znając ludzi należących do najważniejszych europejskich kręgów.
Daisy von Pless wobec nadchodzącej wojny
Księżna nie chciała ograniczać się do bali, wizyt i obowiązków reprezentacyjnych. Przed wybuchem I wojny światowej próbowała wykorzystać swoje znajomości do łagodzenia napięć między europejskimi państwami.
Nie była dyplomatką i nie dysponowała żadnym oficjalnym mandatem. Miała jednak dostęp do osób, które zwykłym ludziom pozostawały całkowicie niedostępne.
Daisy wierzyła w znaczenie prywatnych rozmów. Sądziła, że osobiste relacje mogą skłonić polityków i członków rodzin panujących do większej ostrożności.
Jej działania nie zatrzymały konfliktu. Wojna wybuchła i zakończyła epokę, w której pochodzenie oraz rodzinne koneksje pozwalały arystokratom wierzyć, że mogą wpływać na los całego kontynentu.
Daisy przeżyła rozpad świata, do którego weszła jako osiemnastoletnia panna młoda. Zmarła 29 czerwca 1943 roku, dzień po swoich siedemdziesiątych urodzinach.