Następca tronu bez wpływu
Arcyksiążę Rudolf od młodości drażnił ojca poglądami i sposobem życia. Franciszek Józef rządził twardo, ufał armii i nie tolerował politycznych eksperymentów. Syn czytał liberalną prasę, utrzymywał kontakty z opozycyjnymi publicystami i anonimowo ogłaszał teksty krytyczne wobec cesarskiej polityki.
Tytuł następcy tronu niewiele mu dawał. Rudolf skarżył się bliskim, że ojciec odsuwa go od decyzji i traktuje jak kogoś, kto ma czekać na swoją kolej, ale nie wolno mu wpływać na losy państwa. Także w wojsku nie otrzymał pozycji odpowiadającej jego ambicjom. W 1888 roku cesarz niemiecki Wilhelm II domagał się nawet ograniczenia jego roli w armii.
Franciszek Józef liczył, że małżeństwo uspokoi syna i zapewni dynastii kolejnego męskiego potomka. W 1881 roku Rudolf poślubił Stefanię Koburg. Związek szybko rozczarował oboje.
Małżonkowie doczekali się jednej córki, Elżbiety. Później coraz bardziej się od siebie oddalali. Rudolf pił, sięgał po środki odurzające i wdawał się w kolejne romanse.
Jedna z przygód zakończyła się chorobą weneryczną, którą zaraził także żonę. Prawdopodobnie właśnie dlatego Stefania nie mogła już urodzić kolejnego dziecka.
Policja wiedziała, że stan psychiczny arcyksięcia stale się pogarsza. Raporty wspominały o głębokiej melancholii, obsesji śmierci i myślach samobójczych. Dwór wolał milczeć.
Szukał towarzyszki śmierci
Zanim Rudolf związał się z Marią Vetserą, miał zaproponować wspólne samobójstwo innej kochance. W 1888 roku usłyszała taką propozycję Mizzi Kaspar, wiedeńska aktorka i prostytutka.
Kobieta odmówiła, a potem zawiadomiła policję. Ostrzeżenie było poważne. Następca tronu nie tylko myślał o śmierci, ale szukał osoby gotowej umrzeć razem z nim. Na cesarskim dworze nikt nie wyciągnął z tego odpowiednich wniosków.
Siedemnastoletnią Marię Vetserę arcyksiążę miał zauważyć wiosną 1888 roku podczas wyścigów konnych na wiedeńskim Praterze. Baronówna od dawna się nim interesowała i chciała go poznać. Pomogła jej hrabina Maria Larisch, kuzynka Rudolfa, która przekazywała listy i organizowała spotkania.
Zimą romans nabrał tempa. Kochankowie pisali do siebie i wymieniali podarunki. Maria coraz mocniej wierzyła, że łączy ją z Rudolfem wielkie uczucie. Arcyksiążę znalazł zaś kobietę, która prawdopodobnie zaakceptowała jego plan wspólnej śmierci.
27 stycznia 1889 roku podczas balu w ambasadzie niemieckiej Vetsera miała ostentacyjnie zlekceważyć Stefanię. Romans przestał być dyskretny.
Mniej więcej w tym samym czasie Rudolf odbył gwałtowną rozmowę z ojcem. Według jednej z relacji prosił o zgodę na unieważnienie małżeństwa i liczył na pomoc papieża Leona XIII. Franciszek Józef odmówił. Zażądał też zakończenia związku z Marią.
Arcyksiążę od lat czuł się uwięziony w roli, która dawała mu tytuły, ale odbierała swobodę. Sprzeciw ojca mógł uznać za zamknięcie ostatniej drogi wyjścia.
Noc w Mayerling
Maria przyjechała do myśliwskiego pałacyku 28 stycznia 1889 roku. Rudolf ukrywał jej obecność przed służbą i częścią gości. Baronówna napisała listy pożegnalne do matki, rodzeństwa i najbliższych. Wiedziała, że nie wróci do domu.
Rankiem 30 stycznia arcyksiążę nie pojawił się o umówionej porze. Nie odpowiadał na pukanie ani wołania. Kamerdyner Johann Loschek i hrabia Josef Hoyos wyważyli drzwi sypialni.
W środku znaleźli ciała Rudolfa i Marii. Obok arcyksięcia leżał rewolwer. Najczęściej przyjmowana wersja mówi, że najpierw zastrzelił kochankę, a po kilku godzinach odebrał sobie życie. Dokładnego przebiegu nocy nigdy nie udało się odtworzyć bez wątpliwości.
Dwór nie zamierzał przyznać, że następca tronu popełnił samobójstwo w obecności nastoletniej kochanki. Pierwszy komunikat informował o udarze albo ataku serca. Nazwisko Marii Vetsery w ogóle się w nim nie pojawiło.
Plotki szybko obnażyły kłamstwo. W Wiedniu coraz głośniej mówiono o strzałach, romansie i tajemniczej kobiecie. Cesarz musiał zmienić oficjalną wersję.
Ogłoszono więc, że Rudolf odebrał sobie życie pod wpływem choroby psychicznej. Takie wyjaśnienie pozwalało uznać, że nie odpowiadał w pełni za swój czyn, a tym samym urządzić mu katolicki pogrzeb.
Marię potraktowano inaczej. Jej ciało wywieziono z Mayerling w tajemnicy. Zwłoki posadzono w powozie między dwiema osobami, które podtrzymywały je w pozycji siedzącej. Baronównę pochowano nocą przy opactwie Heiligenkreuz. Bez publicznej ceremonii i bez rozgłosu.
Dwór próbował zachowywać się tak, jakby w pałacyku zmarł tylko Rudolf.
Pałacyk zamieniony w klasztor
Franciszek Józef postanowił zmienić także samo miejsce tragedii. Nakazał przebudować Mayerling i przekazał budynek karmelitankom. W sypialni, gdzie znaleziono ciała, urządzono kaplicę. Ołtarz stanął w miejscu, w którym miał leżeć Rudolf.
Zakonnice modliły się za duszę cesarskiego syna, ale przebudowa pałacyku nie uciszyła pytań. Przez następne dziesięciolecia mnożyły się opowieści o spisku, politycznym zabójstwie, przypadkowym wystrzale i ciąży Marii. Nie brakowało nawet teorii, że jedno z kochanków sfingowało własną śmierć.
Milczenie dworu tylko podsycało podejrzenia.
Listy odnalezione po ponad stu latach
W 1992 roku austriacki handlarz meblami Helmut Flatzelsteiner potajemnie otworzył grób Marii Vetsery i zabrał jej szczątki. Zlecił potem prywatne badania antropologiczne.
Analizy potwierdziły, że kości należały do młodej kobiety. Nie wyjaśniły jednak jednoznacznie, czy Maria zginęła od strzału ani czy była w ciąży.
Znacznie ważniejsze odkrycie nastąpiło w 2015 roku. W archiwum austriackiego banku odnaleziono listy pożegnalne baronówny, ukryte przez ponad sto lat w zamkniętym depozycie.
Maria żegnała w nich matkę i bliskich. Z treści listów wynikało, że świadomie zgodziła się umrzeć razem z Rudolfem. Dokumenty mocno osłabiły teorie o nagłej kłótni albo przypadkowym wybuchu przemocy.
Najwięcej przemawia za tym, że oboje wcześniej zaplanowali śmierć.
Habsburgowie próbowali wymazać Marię Vetserę z oficjalnej historii, a samobójstwo Rudolfa przykryć opowieścią o nagłej chorobie. Nie mogli jednak cofnąć skutków tragedii.
W Mayerling zginął jedyny syn Franciszka Józefa, a sukcesja przeszła później na Franciszka Ferdynanda. Jego zabójstwo w Sarajewie w 1914 roku stało się bezpośrednim początkiem europejskiej katastrofy.