Zabrakło go na liście śmierci. Tak przeżył Katyń
Wiosną 1940 roku z obozu w Kozielsku wywożono kolejne grupy polskich oficerów. Większość trafiała do Katynia, gdzie funkcjonariusze NKWD zabijali ich strzałem w tył głowy. Zdzisław Peszkowski znalazł się jednak w transporcie skierowanym w inną stronę. Ocalenie nadało kierunek całemu jego późniejszemu życiu.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons 3.0 | Mariusz Kubik