Zygmunt Heljasz. Polski bokser, którego więziono w Gross-Rosen

29 czerwca 1932 roku w Poznaniu Zygmunt Heljasz pchnął kulę na 16,05 metra. Wynik był rekordem świata i jednocześnie najlepszym rezultatem w karierze poznaniaka, który do lekkoatletyki trafił właściwie przypadkiem. Zanim sięgnął po kulę i dysk, walczył na ringu w wadze ciężkiej.

Zygmunt HeljaszZygmunt Heljasz
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Od ringu do koła

Heljasz urodził się w Poznaniu w 1908 roku jako syn Józefa i Gertrudy z domu Rymarkiewicz. Ze sportem zetknął się w Gimnazjum imienia św. Marii Magdaleny, gdzie od pierwszej klasy grał w piłkę nożną, a z czasem przerzucił się na boks.

W barwach Warty Poznań walczył w wadze ciężkiej i osiągnął całkiem sporo: zdobył mistrzostwo okręgu wielkopolskiego i wicemistrzostwo Polski.

Przełom przyniosła namowa Leona Urbaniaka, który około 1926 roku przekonał silnego boksera, by spróbował konkurencji rzutowych. Heljasz posłuchał i od 1927 roku zaczął trenować pchnięcie kulą oraz rzut dyskiem.

Z Wartą związał się na dobre. W jednym klubie przetrwał całą sportową drogę, od 1926 do 1936 roku.

Pierwsze poważne przygotowania olimpijskie odbywał pod okiem Aleksandra Klumberga, który opiekował się grupą kandydatów na igrzyska w Amsterdamie.

Heljasz znalazł się w kadrze, ale w eliminacjach z 1928 roku zabrakło mu wymaganego minimum i na igrzyska nie pojechał.

Najlepsze lata

Następne sezony należały do niego. W latach 1928–1935 Heljasz wywalczył czternaście tytułów mistrza kraju w kuli, dysku, młocie i konkurencjach oburącz, a do tego dołożył pięć srebrnych i cztery brązowe medale.

Ustanawiał rekord za rekordem. W historii polskiej lekkoatletyki zapisał się jako autor osiemnastu rekordów Polski w pchnięciu kulą, rzucie dyskiem i kuli oburącz.

Reprezentował Polskę w meczach międzypaństwowych konsekwentnie i często. Między 1929 a 1935 rokiem wystąpił osiemnaście razy, startował trzydzieści pięć razy i trzynaście razy schodził z bieżni jako zwycięzca.

Wygrywał też za granicą: w 1933 i 1934 roku triumfował w pchnięciu kulą na mistrzostwach brytyjskich.

Na największych imprezach szło mu jednak trudniej. Na igrzyskach w Los Angeles w 1932 roku zajął dziewiąte miejsce w kuli i trzynaste w dysku. Dwa lata później na mistrzostwach Europy w Turynie był siódmy w pchnięciu kulą z wynikiem 14,78 metra, a w dysku odpadł w eliminacjach.

Krajowa publiczność doceniała go bardziej niż wyniki na arenie międzynarodowej. W plebiscycie "Przeglądu Sportowego" dwukrotnie, w 1932 i 1933 roku, zajął czwarte miejsce.

Koniec kariery

Karierę zawodnika przerwał konflikt. W 1936 roku Polski Związek Lekkiej Atletyki wraz z Polskim Komitetem Olimpijskim wykreślił Heljasza z listy olimpijskiej i nałożył na niego roczną dyskwalifikację.

Heljasz nie odszedł jednak od sportu. W 1937 roku trenował zawodników belgijskiego klubu Beerschot w Brukseli, a w latach 1938–1939 prowadził lekkoatletów Pogoni Katowice. Wojnę spędził jako więzień obozów Gross-Rosen i Sachsenhausen.

Po 1945 roku osiadł w Szczecinie i tam wrócił do pracy szkoleniowej. Wychował kolejne pokolenie zawodników, między innymi E. Potrzebowskiego i S. Lewandowskiego. Zmarł w rodzinnym Poznaniu 12 czerwca 1963 roku.

Wybrane dla Ciebie