Uwolnienie więźniów z Pawiaka
Gorzechowski dorastał w rodzinie związanej z tradycją niepodległościową. Ojciec walczył w powstaniu styczniowym, a syn jeszcze w szkolnych latach wszedł w środowisko konspiracyjne. Oficjalnie pracował na kolei, lecz prawdziwą część jego życia wypełniała działalność w Organizacji Bojowej PPS.
Najgłośniejszą akcję przeprowadził 24 kwietnia 1906 roku. Sześciu bojowców założyło mundury rosyjskiej żandarmerii i zjawiło się na Pawiaku z rzekomym rozkazem przewiezienia dziesięciu skazańców. Strażnicy uwierzyli w starannie przygotowane przedstawienie i wydali więźniów ludziom, którzy przyszli ich uwolnić.
Cała grupa opuściła więzienie bez strzelaniny. Carska administracja zrozumiała pomyłkę dopiero wtedy, gdy po uczestnikach akcji nie było już śladu. Gorzechowski zdobył w ten sposób pozycję jednego z najbardziej znanych bojowców PPS.
Rosjanie zatrzymali go w 1907 roku. Zesłanie zamieniono później na wydalenie z imperium, dzięki czemu trafił do Galicji i ponownie włączył się w przygotowania do walki o niepodległość.
Historia uwolnienia skazańców obrosła taką legendą, że w 1931 roku powstał film "Dziesięciu z Pawiaka", w którym ekranową postać "Jura" zagrał Józef Węgrzyn.
Kariera wojskowa Jana Jur-Gorzechowskiego
Po wybuchu I wojny światowej Gorzechowski wstąpił do Legionów Polskich. Kierował żandarmerią polową I Brygady, choć jego samodzielność szybko doprowadziła do konfliktu z władzami austriackimi. Został aresztowany za prowadzenie werbunku bez ich zgody.
Po odzyskaniu niepodległości objął stanowisko komendanta Milicji Miejskiej w Warszawie. Wkrótce został ciężko ranny podczas próby zamachu stanu przygotowywanego przez środowiska endeckie. Nie zakończyło to jednak jego służby.
W kolejnych latach dowodził żandarmerią w Grodnie, pracował w Brześciu, a w 1928 roku stanął na czele Straży Granicznej.
Pozycję budował dzięki doświadczeniu konspiracyjnemu, wojskowej dyscyplinie i związkom ze środowiskiem legionowym. Generalski stopień otrzymał w 1938 roku, niespełna rok przed przejściem w stan spoczynku.
Wrzesień 1939 roku zmusił go do opuszczenia kraju. Po internowaniu w Rumunii przedostał się do Palestyny, gdzie zajmował się szkoleniem służb porządkowych. Ostatnie lata spędził w Wielkiej Brytanii, z dala od Polski, o którą walczył od młodości. Zmarł w 1948 roku.
Małżeństwo z Zofią Nałkowską
Zofię Nałkowską poznał podczas I wojny światowej. Pisarka uległa urokowi człowieka otoczonego legendą bojowca, choć ich relacja od początku nie należała do spokojnych. Gorzechowski musiał się ukrywać, a kontakt między nimi urwał się na kilka miesięcy.
Pobrali się w 1922 roku. Nałkowska opuściła Warszawę i zamieszkała z mężem w Grodnie, gdzie pełnił służbę. Dla pisarki przywykłej do środowiska literackiego i własnej niezależności oznaczało to bolesne ograniczenie.
Gorzechowski nie chciał, aby często wyjeżdżała do stolicy. Odcinał ją od znajomych i próbował decydować o jej życiu, choć sam nie dochowywał wierności. Wymagał od żony podporządkowania, którego nie zamierzał odwzajemniać.
Nałkowska wspierała go również finansowo. Zdarzało się, że opłacała świadczenia na jego synów z pierwszego małżeństwa. Związek, który zaczął się od fascynacji słynnym konspiratorem, coraz wyraźniej przypominał układ oparty na kontroli i nierówności.
Rozstali się w 1929 roku, lecz nigdy formalnie się nie rozwiedli. Nałkowska odzyskała pełną swobodę dopiero po śmierci męża.
Gorzechowski pozostał w historii jako odważny bojowiec i ceniony oficer, ale jego małżeństwo z jedną z najwybitniejszych polskich pisarek odsłania znacznie mniej chwalebną część tej biografii.