Małżeństwo Regelindy z Hermanem
Regelinda przyszła na świat nie później niż w 989 roku. Była córką Bolesława Chrobrego i Emnildy, która wywodziła się z rodu połabskiego.
Polski władca wydał ją za Hermana z rodu Ekkehardynów na przełomie 1002 i 1003 roku. Ceremonia odbyła się w Miśni, gdzie rodzina pana młodego sprawowała realną władzę i kontrolowała ważną część pogranicza. Związek miał zapewnić Chrobremu przychylność miejscowych możnych, od których zależała sytuacja na granicy.
Herman otrzymał jako posag Strzałę, gród wcześniej splądrowany i spalony przez teścia. Przekazany obiekt wymagał odbudowy, dlatego najcenniejszym elementem układu pozostawała Regelinda.
Pozycja pary wzrosła w 1009 roku, gdy Henryk II mianował Hermana margrabią. Jego urząd obejmował dowodzenie wojskiem, sprawowanie sądów i czerpanie dochodów z pogranicza, a Regelinda uczestniczyła w decyzjach dotyczących politycznych sympatii domu.
Najazd Mieszka II na Saksonię
Rodzinne powiązania nie powstrzymały konfliktu. Mieszko II uderzył w 1028 roku na Saksonię i zniszczył obszary, od których zależała Miśnia oraz ludzie podlegający Hermanowi. Napaść gwałtownie pogorszyła relacje Gniezna z Miśnią, przez co Regelinda znalazła się w domu prowadzącym wojnę z jej bratem.
Przed 1031 rokiem po stronie Konrada II znaleźli się Otton i Bezprym, także bracia Mieszka II. Obaj zabiegali o taki podział władzy w Polsce, który przyniósłby im własne korzyści.
Według przypuszczeń badaczy margrabina i jej mąż mogli pośredniczyć w kontaktach obu Piastów z cesarskim dworem. Miśnia leżała na drodze takich rozmów, a przejazd przez jej ziemie wymagał zgody Hermana.
Takiego udziału Regelindy nie można uznać za pewny. Jeśli jednak hipoteza jest słuszna, Piastówna opowiedziała się za interesem rodu męża przeciw Mieszkowi II, który rok wcześniej spustoszył saskie ziemie.
Regelinda i katedra w Naumburgu
Za życia Regelinda znalazła się wśród współfundatorów katedry w Naumburgu. Budowa ruszyła w 1026 roku, a powstająca świątynia szybko stała się znaczącym ośrodkiem kościelnym na tym obszarze Rzeszy. Kapituła utrzymywała się z nadań i starannie przechowywała imiona swoich dobroczyńców.
Pamięć o fundatorach miała praktyczne znaczenie, ponieważ duchowni przez kolejne pokolenia obejmowali ich modlitwą. Wsparcie udzielone katedrze zapewniło Regelindzie miejsce wśród osób upamiętnionych w świątyni, czego samo pochodzenie od Chrobrego nie mogło jej zagwarantować.
Około 1240 roku kapituła zleciła wykonanie pełnowymiarowych figur dobroczyńców, które ustawiono w chórze kościoła. Rzeźbiarz określany przez historyków sztuki jako Mistrz Naumburski żył wiele pokoleń po swoich modelach, więc nie mógł znać ich twarzy.
Posągi miały utrwalać pamięć o osobach, którym katedra zawdzięczała majątek, i skłaniać innych możnych do podobnych darów. Figura Regelindy otrzymała czerwone szaty, a taka barwa w XIII wieku jednoznacznie wskazywała na bardzo wysoką pozycję społeczną.
Drogie tkaniny w tym kolorze nosili ludzie stojący najwyżej w hierarchii, dlatego widz rozpoznawał w margrabinie przedstawicielkę panującego rodu.
Imię Regelindy w źródłach
Najbliższy czasom Regelindy kronikarz nie podał jej imienia. Thietmar z Merseburga zapisał jedynie, że córka Chrobrego została żoną Hermana. Identyfikację umożliwiły naumburskie dokumenty fundacyjne sporządzone w XIII wieku.
Materiały te powstały około dwustu lat po życiu margrabiny i opierały się na miejscowej tradycji oraz starszych wykazach, dlatego nie dają całkowitej pewności. Przekazy uzupełniają się jednak w najważniejszych punktach, ponieważ Thietmar potwierdza małżeństwo, a późniejsze źródła łączą z nim imię Regelindy oraz jej figurę w katedrze.
Margrabina zmarła nie wcześniej niż około 1030 roku. Nekrologi zachowały dzień 21 marca, potrzebny do corocznego wspominania zmarłej, lecz nie zanotowały roku. Nie rozstrzygnięto również miejsca jej pochówku, choć badacze wskazują na katedrę w Naumburgu.
Herman przeżył żonę i zmarł w 1038 roku, a dostępne źródła nie potwierdzają, by para miała dzieci. Małżeństwo zawarte z myślą o politycznym porozumieniu nie zapewniło ani następcy, ani trwałego sojuszu, a po Regelindzie pozostały przede wszystkim nekrolog i kamienna postać ubrana w czerwień.
Źródło
Inspiracją do napisania tego tekstu stała się najnowsza książka Grzegorza Gajka "Chrobry", wydana nakładem wydawnictwa SQN (Kraków 2025). Książkę można zamówić, klikając ten link.